---
Animacja "Zootopia 2" od Disneya zarobiła 556 milionów dolarów przez weekend Święta Dziękczynienia. Film pojawił się na ekranach w środę i przez pięć dni przyciągnął tłumy widzów na całym świecie. To najlepszy start sezonu świątecznego w Hollywood, gdy kina liczą na przepełnione sale aż do Nowego Roku.
Połowa zarobków pochodzi z Chin, gdzie animacja stała się największym hitem hollywoodzkiego studia w historii. "Zootopia 2" pobiła rekord pierwszej części z 2016 roku, zdobywając niespotykaną popularność w Azji. W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie film zarobił 156 milionów dolarów, zajmując solidnie pierwsze miejsce na liście box office'u.
Bieżące przychody z biletów w USA wyniosły prawie 8 mld dolarów – wzrost o lekko ponad 1 procent rok do roku, ale wciąż 23 procent poniżej czasów sprzed pandemii. Przed Bożym Narodzeniem czeka nas trzecia część "Avatara" Jamesa Camerona, która może podtrzymać impet na kinach. Analitycy wierzą, że ten sezon będzie robi solidny finisz dla branży filmowej.
---
Paryski Luwr zwiększa opłaty wstępu o 45 procent dla turystów spoza Unii Europejskiej. Od połowy stycznia będą płacić 32 euro. Decyzja ta sfinansuje pilną renowację muzeum - są jak wiemy poważne braki w bezpieczeństwie i stanie technicznym.
Pod koniec października czterej złodzieje w środku dnia ukradli biżuterię koronacyjną wartą 100 milionów dolarów. Policja aresztowała czterech podejrzanych, ale biżuterię wciąż nie odzyskano.
Kradzież odsłoniła luki w systemie ochrony najbardziej odwiedzanego muzeum na świecie. Krótko potem, w listopadzie, słabości strukturalne zmusiły do tymczasowego zamknięcia jednego ze skrzydeł. Administracja muzeum zainstaluje 100 kamer zewnętrznych do końca 2026 roku. Renowacja ma potrwać 6 lat.
Prawie 9 milionów odwiedzających przeszło przez Luwr w zeszłym roku, z czego trzy czwarte to turyści zagraniczni. Podwyżka ma przynieść dodatkowe 15-20 milionów euro rocznie. Inne paryskie muzea i zamki – Pałac Wersalu, kaplica Sainte-Chapelle, Opera Paryska i zamek Chambord – również podniosą ceny.
---
Carskie jajko Fabergé, które car Mikołaj II zamówił jako wielkanocny prezent dla swojej matki, trafia na aukcję Christie'sa z szacunkową ceną powyżej 20 milionów funtów. To około 26 milionów dolarów – wynik, który byłby trzecim rekordowym osiągnięciem dla tego dzieła. Jajko zostało rzeźbione z kwarcu różowego i ozdabiane platynową biżuterią ze śnieżynkami z diamentów.
Przedmiot siedzi na kryształowej podstawie, która wygląda jak topniejący lód. Wewnątrz grawerowana jest mrozowa ozdoba. Jajko było zaprojektowane do otwarcia, aby ujawnić niespodziankę – intricately wykonany bukiet kwiatów. Aukcja odbędzie się 2 grudnia w Londynie.
Christie's sprzedawało to jajko wcześniej – w Genewie w 1994 roku i w Nowym Jorku w 2002 roku. Oba razy ustanowiło rekord świata dla przedmiotu Fabergé. W 2002 roku osiągnęło 9,5 miliona dolarów.
---
Londyńska restauracja Plates stała się pierwszą wegańską knajpą w Wielkiej Brytanii, która zdobyła prestiżową gwiazdkę Michelin. Stoliki są zarezerwowane na miesiące, ale 95 procent gości nadal je mięso lub ryby. To dowód, że kuchnia roślinna na wysokim poziomie trafia do mainstreamu i przełamuje swoją niszę.
Szef kuchni Kirk Haworth świadomie unika słowa "wegański". Chce, aby dania były oceniane po smaku, a nie ideologii. "Zawsze mówię, że jesteśmy restauracją haute cuisine. Nie mówię, że jesteśmy wegańscy" – powiedział Haworth. Michelin pochwalił Plates za „ziemisty, naturalny klimat" i wymyślne dania, które dają warzywom właściwy szacunek.
Podejście Hawortha wynika z osobistych doświadczeń. Po pracy w kuchniach ze gwiazdkami Michelin na całym świecie zmuszony był zmienić dietę po diagnozie. Przez miesiące przybyty w łóżku zaczął gotować bez mięsa, produktów mlecznych i cukru. Eksperyment stał się Plates, który otworzył się 18 miesięcy temu.
---
Karl Bushby, były żołnierz, wyruszył w 1998 roku, żeby przejść dookoła świata. Po 27 latach jest na ostatnim etapie swojej drogi do domu. Opisuję tę przygodę Reuters. Jego wyzwaniem jest teraz poradzenie sobie z presją mediów społecznościowych w świecie, który zmienił się diametralnie. Bushby wyruszył z Chile z tanią plastikową kamerą Instamatic i rolkami filmu.
Na początku podróży wszystko dotyczyło przetrwania i znalezienia wystarczająco jedzenia. Przejście przez niebezpieczną Przerwę Darién między Kolumbią a Panamą wymagało całej jego uwagi. "W tamtych czasach nie było mediów społecznościowych. Nie było powodu, aby robić zdjęcia wszystkiego lub filmować. To była zupełnie inna gra" – mówi Bushby. Przeszedł przez Cieśninę Beringa w 2006 roku i przepłynął Morze Kaspijskie w 2024 roku.
Pierwotnie planował ukończyć podróż - prawie 60 000 KM - w osiem lat. Opóźnienia spowodowały kryzys finansowy z 2008 roku, pandemia, problemy geopolityczne i ograniczenia wizowe. "Przeszliśmy przez wszystko – kryzysy, wojny, pandemie. Po prostu się przystosowujesz" – mówi Bushby. Chce wrócić domu jesienią 2026 roku.
-