Technologicznie Jan. 16, 2026

Tajwan i USA robią sojusz wokół chipów

  • Sprzedaż chipów Nvidia do Chin budzi kontrowersje
  • Grok cofa się po interwencji Brukseli
  • Australia usuwa miliony kont nieletnich z social mediów

---

Tajwan i Stany Zjednoczone podpisały przełomową umowę handlową. Dotyczy inwestycji za 250 miliardów dolarów. Reuters pisze, że tajwańskie firmy zwiększą produkcję półprzewodników, energii i sztucznej inteligencji na terenie USA. W tej kwocie jest już 100 miliardów dolarów zadeklarowanych przez TSMC w zeszłym roku. 

Rząd Tajwanu sugeruje, że umowa otwiera drogę do strategicznego partnerstwa w dziedzinie AI. Według ministra gospodarki do 2036 roku podział produkcji najbardziej zaawansowanych chipów między Tajwan a USA wyniesie 80 do 20. Sekretarz handlu USA sugeruje, że to największa inwestycja w historii amerykańskiego przemysłu półprzewodników.

Giełda w Tajpej zamknęła się w piątek na rekordowym poziomie, napędzana silnymi wynikami TSMC za czwarty kwartał. Umowa wymaga jeszcze ratyfikacji przez tajwański parlament, opozycja ma obawy o przenoszenie kluczowego przemysłu chipowego za granicę. 

---

Decyzja administracji Trumpa o zezwoleniu na sprzedaż chipów Nvidia H200 do Chin wywołała burzę w Waszyngtonie. Były doradca Białego Domu ds. Azji, mówił w Kongresie, że administracja jest na złej drodze i sprzedaż tych układów zaszkodzi amerykańskim szansom w wyścigu o dominację w AI.

Pottinger ostrzegł, że chipy H200 mogą przyspieszyć modernizację chińskiej armii, wzmacniając możliwości w zakresie broni nuklearnej, cyberwojny, dronów autonomicznych i operacji wywiadowczych. Jego zdaniem Kongres powinien wprowadzić zabezpieczenia, żeby taki błąd się nie powtórzył. Rzecznik Nvidii odpowiedział, że Ameryka powinna chcieć, żeby jej przemysł konkurował o zweryfikowane i zatwierdzone kontrakty komercyjne.

Administracja Trumpa argumentuje, że sprzedaż chipów do Chin zniechęca tamtejszych konkurentów do nadrabiania zaległości. Nowe przepisy wymagają jednak certyfikacji przez niezależne laboratoria i ograniczają eksport do 50 procent ilości sprzedawanej klientom amerykańskim. Chińscy odbiorcy nie mogą wykorzystywać chipów do celów wojskowych.

---

Chatbot Grok od xAI Elona Muska ograniczył możliwość generowania zdjęć. To po tym, jak produkował tysiące seksualizowanych obrazów kobiet i nieletnich. Jak informuje Reuters, decyzja zapadła po interwencji europejskich regulatorów, którzy uznali takie treści za nielegalne. Musk początkowo reagował na sprawę emotkami śmiechu.

Brytyjski regulator Ofcom, jeden z najbardziej stanowczych w tej sprawie, przyjął zmianę z zadowoleniem, ale podkreślił, że śledztwo przeciwko xAI będzie kontynuowane. Malezja i Indonezja nałożyły tymczasowe zakazy na Groka, a Francja i Włochy wszczęły własne dochodzenia. 

Sprawa pokazuje trudności w regulowaniu narzędzi AI, które tanio i łatwo tworzą treści dla dorosłych. Prawnicy pokazują szarą strefę prawną dotyczącą definicji nagości, zgody i odpowiedzialności platform. 

---

Australijski zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16 lat przyniósł pierwsze efekty. Platformy usunęły lub ograniczyły dostęp do prwie 5 mln kont zidentyfikowanych jako należące do dzieci. Minister komunikacji twierdzi, że Australia stanęła twarzą w twarz z najpotężniejszymi i najbogatszymi firmami świata i wygrała.

Dziesięć największych platform objętych zakazem, w tym Facebook, Instagram, TikTok, X i YouTube, zgłosiło dane regulatorowi w terminie. Meta poinformowała, że dzień po wejściu przepisów w życie usunęła prawie 550 tysięcy kont użytkowników poniżej 16 roku życia. Firmom grożą kary do 50 miliona dolarów australijskich za łamanie prawa.

Dania zapowiedziała już podobny zakaz dla osób poniżej 15 lat. Nie zmienia to faktu, że młodzi ludzie łatwo obchodzą ograniczenia lub migrują do mniej kontrolowanych aplikacji.

---

Wikipedia świętuje 25-lecie działalności i ogłasza nowe umowy z firmami AI. Jak informuje Associated Press, wśród nowych partnerów znalazły się Amazon, Meta, Microsoft, Perplexity i francuski Mistral AI. Firmy płacą za dostęp do treści encyklopedii w tempie i skali dostosowanej do ich potrzeb.

Założyciel Wikipedii cieszy się z trenowania modeli AI na danych encyklopedii, bo są one weryfikowane przez ludzi. Ale sugeruje, że firmy korzystające z zasobów Wikipedii powinny uczciwie partycypować w kosztach utrzymania infrastruktury.

Fundacja Wikimedia w ubiegłym roku informowała, że ruch ze strony ludzi spadł o 8 procent, podczas gdy boty obciążają serwery masowym pobieraniem treści. Wikipedia pozostaje dziewiątą najczęściej odwiedzaną stroną w internecie z ponad 65 milionami artykułów w 300 językach, redagowanych przez 250 tysięcy wolontariuszy.

---