Jarosław Kuźniar in Brief Jan. 29, 2026

ICE zmienia taktykę w Minnesocie

  • Pierwsza kobieta arcybiskupem Canterbury
  • Premier UK w Pekinie po latach przerwy
  • Złoto bije rekordy, srebro tuż za nim

---

Amerykańska agencja imigracyjna ICE zmienia zasady działania w Minnesocie. Stanie się tak po dwóch śmiertelnych wypadkach, w których zginęli obywatele USA protestujący przeciwko deportacjom. Funkcjonariusze mają teraz celować wyłącznie w imigrantów z kryminalną przeszłością. Wewnętrzne wytyczne nakazują unikanie konfrontacji z protestującymi i całkowity zakaz komunikacji z nimi.

Nadzór nad operacjami przejął szef polityki granicznej Tom Homan, a dotychczasowy dowódca Gregory Bovino, odpowiedzialny za agresywne naloty w Los Angeles i Chicago, został zdegradowany i odejdzie na emeryturę. Funkcjonariusze otrzymają megafony i będą musieli głośno komentować każdy etap zatrzymania.

To odwrót od łapanek, które wywołały falę protestów i pozwów sądowych w całym kraju. Administracja Trumpa na początku kadencji zniosła wymóg skupiania się na poważnych przestępcach, pozwalając na zatrzymywanie imigrantów bez kryminalnej przeszłości. Teraz wraca do innego podejścia. 

---

Amerykański prezydent rozważa uderzenia militarne w Iran, które miałyby osłabić reżim po krwawym stłumieniu protestów. Według źródeł Reutersa, Trump chce stworzyć warunki do zmiany władzy poprzez ataki na dowódców i instytucje odpowiedzialne za przemoc wobec demonstrantów. W trakcie zamieszek zginęło według różnych szacunków od trzech do niemal sześciu tysięcy osób.

Na Bliski Wschód USA wysłały lotniskowiec i okręty wojenne. To rozszerza możliwości Trumpa. Sam prezydent nazwał flotę armadą płynącą w kierunku Iranu i ostrzegł, że ewentualny atak będzie znacznie poważniejszy niż bombardowanie trzech ośrodków nuklearnych pół roku temu. Teheran odpowiedział, że przygotowuje się do konfrontacji militarnej, jednocześnie prowadząc kanały dyplomatyczne.

Sojusznicy w regionie są jednak sceptyczni. Wysoki rangą izraelski urzędnik powiedział Reutersowi wprost: jeśli celem jest obalenie reżimu, trzeba wysłać wojska lądowe. Arabia Saudyjska, Katar, Oman i Egipt lobbują w Waszyngtonie przeciwko uderzeniu. Rijad obiecuje, że nie udostępni swojej przestrzeni powietrznej ani terytorium do ataku na Teheran.

---

Sera Malali została oficjalnie zatwierdzona jako pierwsza kobieta na stanowisku Arcybiskupa Canterbury. 63-letnia duchowna złożyła przysięgę wierności przed biskupami działającymi z upoważnienia króla Karola III. Jako 106. arcybiskup stanie na czele 85 milionów anglikanów w 165 krajach świata.

Malali to była naczelna pielęgniarka Anglii. Zastąpiła Justina Welby'ego, który ustąpił po skandalach związanych z tuszowaniem nadużyć w Kościele. W swoim pierwszym oświadczeniu nowa arcybiskup obiecała słuchać głosów ofiar przemocy kościelnej, które dotąd były ignorowane. 

Jej nominacja trafia na sprzeciw konserwatywnego skrzydła wspólnoty anglikańskiej. Tam wciąż jest sprzeciw wobec kobiet w kościele i podział w sprawie związków LGBTQ+. Uroczysta intronizacja w marcu w katedrze w Canterbury, gdzie Malali wygłosi swoje pierwsze kazanie jako duchowa przywódczyni Kościoła Anglii.

---

Keir Starmer jako pierwszy premier Wielkiej Brytanii od ośmiu lat złożył wizytę w Chinach. W Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie spotkał się z prezydentem Xi Jinpingiem. Temat? Strategiczne relacje między oboma krajami. 

Wizyta to sygnał resetu po latach napięć za rządów konserwatystów, którzy ograniczali chińskie inwestycje i krytykowali represje w Hongkongu. Starmerowi towarzyszy ponad 50 liderów biznesu. Ogłoszono już współpracę w zwalczaniu przemytu migrantów, w tym wymianę informacji wywiadowczych o szlakach przemytniczych i chińskich producentach silników do łodzi.

Starmer jest kolejnym zachodnim przywódcą, który po rajdach Trumpa szuka nowych sojuszy. Tuż przed nim Chiny odwiedził premier Kanady. Podpisał umowę gospodarczą, wywołując irytację Waszyngtonu. 

---

Złoto pobiło kolejny rekord, zbliżając się do 5 600 dolarów za uncję. W ciągu tygodnia kruszec zyskał ponad 10 procent, a w poniedziałek po raz pierwszy w historii przekroczył granicę 5000 dolarów. Srebro też szturmuje szczyty i jest o krok od przebicia poziomu 120 dolarów, notując w tym roku wzrost przekraczający 60 procent.

Inwestorzy szukają bezpieczeństwa w bardzo napiętym świecie. Złoto nie jest już tylko zabezpieczeniem przed kryzysem czy inflacją, ale neutralnym i wiarygodnym aktywem na różne scenariusze makroekonomiczne. Popyt napędzają też banki centralne, które konsekwentnie zwiększają rezerwy.

Wzrostom sprzyja słabszy dolar i decyzja Rezerwy Federalnej o utrzymaniu stóp procentowych bez zmian. Inflacja w USA wciąż znacznie przekraczała cel dwóch procent. W Szanghaju i Hongkongu klienci szturmują sklepy jubilerskie, licząc na dalsze wzrosty. 

---