Jarosław Kuźniar in Brief Feb. 18, 2026

Indie chcą być światową stolicą AI

  • Anthropic wart więcej niż większość gigantów
  • SoftBank znów na plusie
  • ByteDance generuje aktorów bez ich zgody

---

Indie są gospodarzem szczytu AI Impact Summit – to pierwsza taka konferencję w kraju rozwijającym się. Do New Delhi zjechało 20 szefów państw i rządów, w tym Emmanuel Macron i Lula da Silva. Premierowi Modi towarzyszą szefowie Google'a, Qualcomma, OpenAI i Microsoftu. Indie chcą być mostem między bogatą Północą a Globalnym Południem. 

Kraj ma doświadczenie w budowaniu cyfrowej infrastruktury publicznej – od systemów tożsamości po platformy płatnicze – i przekonuje, że potrafi wdrażać technologię na ogromną skalę przy niskich kosztach. „AI powinno kształtować ludzkość, wspierać wzrost i być zrównoważone" – mówi indyjski minister technologii.

Za ambicjami stoją konkretne pieniądze. Minister technologii Ashwini Vaishnaw ogłosił, że Indie liczą na 200 miliardów dolarów inwestycji w centra danych w najbliższych latach. Google zadeklarował 15 miliardów na pierwszy hub AI w Indiach, Microsoft dorzucił rekordowe 17,5 miliarda na infrastrukturę chmurową, a Amazon zobowiązał się do 35 miliardów do 2030 roku. Rząd kusi inwestorów ulgami podatkowymi i udostępnia ponad 38 tysięcy procesorów graficznych startupom i naukowcom.

---

Meta podpisała z Nvidią wieloletni kontrakt na miliony chipów wartych miliardy dolarów – informuje Financial Times. Właściciel Facebooka i WhatsAppa odnawia i poszerza współpracę z największym producentem układów do AI, mimo że sam rozwija własne procesory. Zuckerberg zapowiedział w tym roku podwojenie pieniędzy na infrastrukturę AI – do 135 miliardów dolarów.

Najciekawszy element umowy to decyzja Mety o zakupie nowej generacji chipów Nvidia „Vera Rubin" oraz – po raz pierwszy wśród gigantów technologicznych – oddzielnych procesorów centralnych Nvidii. To sygnał zmiany: branża przechodzi z trenowania modeli AI do uruchamiania gotowych modeli. 

Google, Amazon i Microsoft ogłosiły własne chipy, OpenAI współpracuje z Broadcomem. Ogłoszenie kontraktu z Metą wypada tuż przed raportem kwartalnym Nvidii.

---

Anthropic, twórca Claude, zebrał 30 miliardów dolarów w najnowszej rundzie finansowania. Wycena firmy skoczyła do 380 miliardów, co stawia ją w trójce najcenniejszych startupów świata – obok OpenAI wycenianego na 500 miliardów i SpaceX Elona Muska. 

Firma nie jest jeszcze rentowna, ale rośnie w zawrotnym tempie – roczne przychody sięgają 14 miliardów dolarów, a pierwszy dolar zarobiono niecałe trzy lata temu. W odróżnieniu od OpenAI, które eksperymentuje z reklamami, Anthropic stawia na narzędzia do pracy – Claude Code dla programistów generuje już ponad 2,5 miliarda przychodów rocznie.

Analitycy Renaissance Capital wskazują, że Anthropic, OpenAI i SpaceX to trzy największe firmy, które mogą wejść na giełdę w tym roku. Kto pierwszy przeprowadzi IPO, zyska ogromny rozgłos i dostęp do publicznego kapitału. Ale jest drugie dno – spółki publiczne muszą otworzyć księgi. „Prywatne rynki rzucały dziesiątki miliardów mimo rosnących wycen. Na giełdzie jeden słaby raport kwartalny może zatopić akcje" – ostrzega analityk Renaissance Capital.

---

SoftBank Group wrócił do zysku. Japoński gigant technologiczno-telekomunikacyjny zarobił w ostatnim kwartale 2025 roku ponad 1,5 mld dolarów – po stracie rok wcześniej. 

Kluczem są inwestycje w AI. SoftBank włożył prawie 35 miliardów dolarów w OpenAI, obejmując około 11 procent udziałów. Sprzedał też pakiet akcji Nvidii za 6 mld i przejął amerykańską firmę chipową Ampere za 6,5 miliarda. W kolejce czeka przejęcie działu robotyki ABB za 5,4 miliarda – transakcja wymaga jeszcze zgód regulatorów w Europie, Chinach i USA.

„Nasze inwestycje zaczynają się zwracać" – mówi dyrektor finansowy SoftBanku. Analitycy zachowują ostrożność – SoftBank słynie z agresywnych zakładów na młode firmy technologiczne, a zbyt duże uzależnienie od OpenAI może być ryzykowne. Akcje spółki wzrosły o 2,4 procenta po publikacji wyników.

---

ByteDance, właściciel TikToka, wypuścił w Chinach generator wideo AI o nazwie Seedance 2.0 – i natychmiast wywołał burzę w Hollywood. Narzędzie potrafi tworzyć realistyczne filmy z prostych opisów tekstowych. Problem w tym, że generuje też wizerunki prawdziwych aktorów bez ich zgody – w sieci pojawiły się klipy z cyfrowymi wersjami Toma Cruise'a i Brada Pitta.

Motion Picture Association oskarżyło ByteDance o „nieautoryzowane wykorzystanie amerykańskich dzieł chronionych prawem autorskim na masową skalę". Związek aktorów SAG-AFTRA dołączył do krytyki, podkreślając, że narzędzie podważa zdolność ludzi do zarabiania na swoim talencie. Z technologicznego punktu widzenia Seedance 2.0 pokazuje, jak szybko generatywne AI zamyka dystans do profesjonalnej produkcji wideo.

ByteDance odpowiedział oświadczeniem, że szanuje własność intelektualną i pracuje nad wzmocnieniem zabezpieczeń. Sprawa otwiera fundamentalne pytanie dla całej branży: jak szybko rozwijająca się technologia generowania wideo powinna być regulowana, zanim narzędzia tego typu staną się powszechnie dostępne poza Chinami. Na razie Seedance 2.0 działa tylko na rynku chińskim.

---