Jarosław Kuźniar in Brief March 8, 2026

Paliwa w górę, stopy w dół

  • RPP obniża stopy mimo wojny w Iranie
  • Polska gospodarka urosła o 4 procent
  • Deficyt publiczny mniejszy niż prognozowano

---

Orlen podniósł w ciągu tygodnia hurtową cenę oleju napędowego o ponad złotówkę trzydzieści na litrze, a benzyny o ponad pięćdziesiąt groszy. Diesel w hurcie kosztuje już ponad 5 złotych 70 groszy netto za litr, co po doliczeniu VAT-u daje około 7 złotych. Na stacjach ceny szybko gonią hurt – średnia cena diesla przekroczyła 6 złotych 40, a benzyny 95 zbliża się do 6 złotych. Jak podaje Reuters, ropa Brent podrożała w tym czasie o blisko 20 procent, ale giełdowa cena diesla wystrzeliła aż o 45 procent, przekraczając 1100 dolarów za tonę.

Za tymi wzrostami stoi nowa wojna w Iranie i strach w Zatoce Perskiej. Irańskie drony uderzają w rafinerie w regionie – uszkodzona została jedna z największych na świecie - saudyjską Ras Tanura [ras tanura], produkującą ponad 550 tysięcy baryłek paliw dziennie. Braku tej wielkości w globalnej produkcji oleju napędowego nie da się szybko zastąpić, dlatego ceny diesla rosną znacznie szybciej niż ceny samej ropy. Ruch tankowców przez Cieśninę Ormuz jest w tej chwili praktycznie wstrzymany.

Europa odczuwa to mocniej niż inni, bo musi importować zarówno ropę, jak i gotowe paliwa, a alternatywne dostawy diesla są trudniejsze do znalezienia. Premier Tusk zapewnił, że Polska ma rekordowe zapasy strategiczne i nie ma zagrożeń dla ciągłości dostaw. Zapowiedział też, że rząd będzie wpływał na marże Orlenu. Problemem nie jest więc brak paliwa – problemem są ceny, które przy obecnym kursie wydarzeń mogą jeszcze rosnąć.

---

Pomimo nagłego wzrostu cen paliw Rada Polityki Pieniężnej nie wstrzymała się i obniżyła stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Główna stopa w NBP wynosi teraz 3,75 procent – to najniższy poziom od 2022 roku. Była to pierwsza obniżka w tym roku, po dwumiesięcznej przerwie. Wskaźnik WIBOR 3M spadł do 3,8 procent jeszcze przed decyzją, co oznacza, że rynek wycenił ten ruch z wyprzedzeniem.

Nowa projekcja inflacyjna NBP obniża prognozę tegorocznej inflacji z 2,9 do poziomu między 1,6 a 2,9 procent. W przyszłym roku ma wynieść średnio 2,4 procent, a w 2028 roku 2,45 procent – czyli przez najbliższe trzy lata inflacja powinna utrzymywać się poniżej celu NBP, wynoszącego 2,5 procent. Analitycy Pekao ocenili, że przy tej decyzji czynniki krajowe – przede wszystkim hamujący wzrost płac – zagrały pierwsze skrzypce, a geopolityka zeszła na drugi plan.

Niższe stopy to dobra wiadomość dla kredytobiorców – oprocentowanie kredytu mieszkaniowego ma szansę spaść poniżej 6 procent, a zdolność kredytowa wzrośnie. W lutym popyt na kredyty mieszkaniowe według danych BIK przekraczał 20 miliardów złotych. Ale prezes Glapiński przyznał, że nad optymizmem zebrały się czarne chmury. Jeśli sytuacja w Zatoce Perskiej nie uspokoi się w ciągu dwóch miesięcy, obecne prognozy mogą szybko stać się nieaktualne – i dalsze obniżki staną pod znakiem zapytania.

---

Prezydent Nawrocki z szefem NBP mają alternatywę dla unijnego programu finansowania zbrojeń. Nazwali to „Polski SAFE 0 procent". Pomysł zakłada wykorzystanie rezerw złota NBP, ale nie ich sprzedaż. Chodzi o przeksięgowanie złota z ceny nabycia na bieżącą wartość rynkową, co mogłoby wygenerować w księgach zysk rzędu 185 miliardów złotych – tyle samo, ile Polska mogłaby pożyczyć z unijnego SAFE.

Kancelaria Prezydenta sugeruje dwa warianty: sprzedaż i natychmiastowy odkup złota, który generuje zrealizowany zysk gotówkowy, albo rewaluację księgową wymagającą zmiany ustawy o NBP. Prezes Glapiński podkreślił, że nie chodzi o wyprzedaż rezerw ani o dodruk pieniądza. Większość ekonomistów podchodzi jednak do tego pomysłu sceptycznie – według analityków taki manewr może budzić obawy o niezależność banku centralnego. Premier Tusk zaapelował do prezydenta o natychmiastowe podpisanie ustawy o unijnym SAFE.

Prezydent ma czas na decyzję do 20 marca. Bez jego podpisu rząd nadal będzie mógł sięgnąć po 44 mld euro z Brukseli, ale wydawanie tych pieniędzy byłoby utrudnione. Dla rynków finansowych kluczowe jest jedno: skąd ostatecznie przyjdą pieniądze na modernizację armii i czy ten spór polityczny nie opóźni dostępu do nich.

---

PKB Polski w ostatnim kwartale ubiegłego roku wzrósł o 4 procent – potwierdził GUS. Głównym motorem była prywatna konsumpcja, która urosła o 4 procent. Ekonomiści zwrócili jednak uwagę też na eksport, który wzrósł o prawie 8 procent – najszybciej od ponad trzech lat. Import rósł jeszcze szybciej, bo o prawie 9 procent, co jest typowe w okresach mocniejszego wzrostu, kiedy kupujemy więcej towarów z zagranicy.

Wartość polskiego PKB za cały rok sięgnęła 3 bilionów 890 miliardów złotych – rok wcześniej 3 biliony 650 miliardów. Inwestycje firm urosły o 4,7 procent, a wydatki publiczne aż o 7,3 procent – na co wpływ miały między innymi zakupy wojskowe. Warto zapamiętać prostą zasadę: przy PKB na poziomie 3,89 biliona złotych każda kwota poniżej 39 miliardów to mniej niż 1 procent PKB.

Prognozy na kolejne kwartały pozostają umiarkowanie optymistyczne. Ekonomiści ING i Santandera spodziewają się lekkiego spowolnienia w pierwszym kwartale – z powodu mroźnej zimy, a teraz być może też skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie. Cały rok powinien jednak zamknąć się tempem wzrostu w okolicach 3,7 do 3,9 procent.

---

Deficyt w sektorze finansów publicznych w 2025 roku wyraźnie się zmniejszył – twierdzą ekonomiści banku Pekao SA. Ich zdaniem najtrudniejszy okres pod względem finansów publicznych mamy już za sobą – był nim rok 2024, kiedy deficyt całego sektora wyniósł 6,6 procent PKB. W ubiegłym roku spadł on najprawdopodobniej w okolice 6 procent, wbrew wcześniejszym prognozom, które zakładały dalsze pogłębianie.

Kluczowe okazało się to, co działo się w budżecie pod koniec roku. Wpływy z VAT w grudniu były znacznie wyższe niż rok wcześniej i sięgnęły 24 miliardów złotych. Rekordowe były też wpływy z akcyzy – ponad 9 miliardów. Deficyt budżetowy okazał się mniejszy od zakładanych 300 miliardów i wyniósł 276 miliardów złotych. Kilka tygodni temu pojawiły się pytania, czy rekordowy VAT w styczniu – ponad 42 miliardy – nie jest efektem przyspieszania grudniowych zwrotów. Dane za grudzień sugerują, że żadnej sztuczki nie było.

Dodatkowym wsparciem dla finansów publicznych były samorządy, które według szacunków Pekao zanotowały w ubiegłym roku nadwyżkę budżetową rzędu 0,5 procent PKB. To efekt reformy finansów samorządowych, po której do lokalnych budżetów popłynęło znacznie więcej pieniędzy. Plan ministra finansów – wychodzenie z wysokiego deficytu poprzez wzrost gospodarczy napędzający dochody podatkowe – wygląda na to, że zaczyna przynosić rezultaty.

---