---
Wojna Ameryki z Iranem trwa już trzy tygodnie i skutki widać na każdej stacji benzynowej w Polsce. Diesel na wielu stacjach przekroczył osiem złotych za litr, benzyna dziewięćdziesiąt pięć kosztuje ponad siedem złotych. W hurcie olej napędowy podrożał w ciągu tygodnia o trzydzieści osiem groszy, a benzyna o trzydzieści cztery grosze na litrze. Oba paliwa są najdroższe od 2022 roku.
Co istotne, na polskim rynku paliwa drożeją wolniej niż za granicą. Od początku wojny diesel w hurcie w Orlenie poszedł w górę o czterdzieści jeden procent, a benzyna o dwadzieścia osiem procent. Tymczasem na giełdzie europejskiej diesel podrożał o sześćdziesiąt jeden procent, ropa Brent [Brent] o pięćdziesiąt dwa procent, a gaz ziemny – aż o osiemdziesiąt dziewięć procent, bo import z Kataru jest wstrzymany tak samo jak dostawy ropy z Zatoki Perskiej przez irańską blokadę cieśniny Ormuz.
Specjaliści od rynków paliwowych mówią, że odblokowanie cieśniny to jedyny warunek, który pozwoli cenom wrócić do wcześniejszych poziomów. Inne działania – uwalnianie rezerw strategicznych, znoszenie przez Amerykanów sankcji na handel ropą rosyjską czy irańską – mają tylko ograniczony wpływ na rynek. Dopóki Ormuz jest zamknięta będziemy płacić coraz więcej.
---
Drożejące paliwa przekładają się wprost na nastroje Polaków, co widać w najnowszym badaniu nastrojów konsumentów GUS. Szybszego wzrostu cen oczekuje teraz ponad osiemnaście procent badanych – to najwięcej od października 2022 roku. Jeszcze miesiąc wcześniej taką odpowiedź dawało zaledwie 6 procent.
Bardziej od inflacji obawiamy się jednak bezrobocia. Wzrostu bezrobocia oczekuje już czterdzieści jeden procent badanych, czyli najwięcej od lutego 2023 roku. Spadku spodziewa się jedynie dziewięć procent. Jeśli chodzi o sytuację finansową własnego gospodarstwa domowego, oceny zmieniają się nieznacznie – poprawy spodziewa się 18 procent, a pogorszenia dwadzieścia cztery procent z nas.
Najbardziej pogorszyły się oceny dotyczące gospodarki jako całości. Poprawy sytuacji w kraju oczekuje 13 procent badanych, a pogorszenia – aż czterdzieści dziewięć procent. To wyraźne przesunięcie nastrojów w stronę niepokoju, jak podaje GUS – pesymistów jest najwięcej od marca ubiegłego roku.
---
W przeciwną stronę niż ropa i paliwa porusza się ostatnio złoto. Cena za uncję spadła wyraźnie poniżej pięciu tysięcy dolarów i dotarła do czterech i pół tysiąca dolarów. Złoto tanieje mimo wciąż wysokiego napięcia geopolitycznego, bo zasadniczo zmieniły się oczekiwania rynkowe. Wcześniej ceny pchał w górę słabnący dolar i nadzieja na obniżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Dziś dolar jest jedną z najsilniejszych walut świata, a na obniżki stóp nikt już raczej nie czeka.
Bez obniżek stóp złoto traci atrakcyjność w porównaniu z lokatami bankowymi czy obligacjami, dlatego jego cena przestała rosnąć. Spadki mogą być dodatkowo napędzane przez inwestorów, którzy w poprzednich miesiącach zarobili na złocie bardzo dużo i teraz realizują zyski. Na podobnej realizacji zysków ze złota oparty był zresztą pomysł tak zwanego SAFE zero procent, lansowany przez prezydenta Nawrockiego i Narodowy Bank Polski.
Od czwartego marca, czyli momentu wspólnej konferencji prezydenta i prezesa NBP, złoto potaniało już o ponad sześć procent. Prezes NBP mówił wtedy, że bank posiada pięćset siedemdziesiąt ton złota, a niezrealizowane zyski wynoszą sto dziewięćdziesiąt siedem miliardów złotych. Od tamtej pory potencjalny zysk NBP na złocie zmniejszył się o ponad siedem i pół miliarda dolarów, czyli około dwudziestu ośmiu miliardów złotych. Dziś tych pieniędzy mogłoby już nie wystarczyć na sfinansowanie całego programu SAFE.
---
Rząd opublikował nową wersję projektu ustawy o Osobistych Kontach Inwestycyjnych, czyli OKI. W ramach tego systemu zyski z inwestycji kapitałowych do progu stu tysięcy złotych będą zwolnione z podatku. Potwierdziło się, że próg ten będzie corocznie waloryzowany, ale dopiero od 2030 roku. Przez pierwsze trzy lata działania OKI – od 2027 do 2029 – próg stu tysięcy złotych pozostanie bez zmian.
Waloryzacja będzie oparta o wskaźnik inflacji z pierwszych trzech kwartałów poprzedniego roku, publikowany zwykle przez GUS w połowie października. Dla aktywów przekraczających próg stu tysięcy złotych stawka podatku będzie wyliczana jako dziewiętnaście procent od głównej stopy procentowej NBP obowiązującej w ostatnim dniu października. Przy obecnej stopie dałoby to stawkę zero i siedemdziesiąt jeden setnych procent.
Zmieniono też katalog instrumentów dostępnych w ramach OKI. Dodano akcje z ofert publicznych, czyli sprzed debiutu giełdowego, a wyłączono instrumenty pochodne – kontrakty terminowe i opcje. System Osobistych Kont Inwestycyjnych ma wejść w życie od pierwszego stycznia 2027 roku, choć wcześniej zapowiadany termin lipcowy przesunięto na prośbę instytucji finansowych, które potrzebują czasu na przygotowanie swoich systemów.
---
Biedronka jest zainteresowana przejęciem aktywów Carrefoura w Polsce. Prezes sieci mówi, że jego spółka chciałaby być rozwiązaniem dla wielu aktywów Carrefoura w Polsce. Tłem tej deklaracji są doniesienia francuskich mediów, według których Carrefour rozważa sprzedaż działalności w naszym kraju i zatrudnił bank J.P. Morgan jako doradcę przy potencjalnej transakcji.
Carrefour koncentruje się obecnie na poprawie rentowności na kluczowych rynkach – przede wszystkim we Francji, Hiszpanii i Brazylii – co wzmacnia spekulacje, że Polska może przestać być dla niego priorytetem. Z perspektywy Biedronki to okazja do dalszego umocnienia pozycji na polskim rynku.
Biedronka w 2025 roku zanotowała wzrost sprzedaży o siedem i pół procent do dwudziestu pięciu i trzech dziesiątych miliarda euro. Zysk operacyjny EBITDAurósł o blisko dziesięć procent do dwóch miliardów euro. Jednocześnie właściciel sieci narzeka na ostrożność polskiego konsumenta, spadające ceny żywności i niezwykle ostrą konkurencję. W efekcie sieci handlowe mają problem z przerzucaniem na klientów rosnących kosztów związanych z cenami paliw.
---