---
Sąd Federalny w Kalifornii tymczasowo zablokował decyzję Pentagonu o wyrzuceniu Anthropic – twórcy asystenta AI Claude. Sędzia uznała, że działania administracji nie służyły celom bezpieczeństwa, ale stanowiły karę za publiczną krytykę rządowego stanowiska. Jak napisała – karanie firmy za to, że poddała publicznej kontroli politykę kontraktową rządu, to klasyczny odwet naruszający pierwszą poprawkę do konstytucji.
Sprawa zaczęła się od odmowy Anthropic wobec żądań Pentagonu. Firma nie zgodziła się na usunięcie zabezpieczeń, które uniemożliwiają wykorzystanie jej technologii w broni autonomicznej i inwigilacji obywateli. Sekretarz obrony odpowiedział wpisaniem amerykańskiej firmy na listę ryzyk w łańcuchu dostaw, mechanizm stworzony pierwotnie do ochrony przed zagranicznym sabotażem.
Departament Sprawiedliwości argumentował, że wpis wynikał z odmowy przyjęcia warunków kontraktowych, a nie z poglądów firmy na bezpieczeństwo AI. Sędzia dała administracji siedem dni na odwołanie się od decyzji.
---
Ławy przysięgłych w dwóch pierwszych procesach w USA uznały Meta i Google za winne krzywdzenia młodych użytkowników – to wyroki, które mogą zmienić zasady odpowiedzialności firm technologicznych w Ameryce. W Los Angeles jury orzekło, że obie firmy ponoszą winę za depresję i myśli samobójcze młodej kobiety, która uzależniła się od Instagrama i YouTube'a w młodym wieku. Sąd zasądził łącznie sześć milionów dolarów odszkodowania.
W osobnej sprawie w Nowym Meksyku jury nakazało Meta zapłacić trzysta siedemdziesiąt pięć milionów dolarów za wprowadzanie użytkowników w błąd co do bezpieczeństwa swoich produktów dla dzieci i umożliwienie seksualnego wykorzystywania nieletnich na swoich platformach.
Kluczowe było to, że pozwy dotyczyły nie treści publikowanych na platformach, ale tego jak algorytmy kierują uwagą użytkowników. Jak podaje Reuters, Meta i Google zapowiedziały apelacje. Rozstrzygnięcie może mieć skutki daleko wykraczające poza media społecznościowe. Ponad dwa tysiące czterysta podobnych pozwów czeka na rozpatrzenie w sądach federalnych, a ponad sto trzydzieści kolejnych dotyczy platformy Roblox.
---
Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w globalną produkcję chipów. Chodzi o surowiec, o którym rzadko się mówi. Hel, niezbędny w kluczowych etapach produkcji półprzewodników – chłodzeniu, wykrywaniu nieszczelności i precyzyjnej obróbce – jest coraz trudniej dostępny, a jego ceny gwałtownie rosną. Katar odpowiada za jedną trzecią światowych dostaw.
Firmy mają niewiele opcji poza spowolnieniem produkcji i wybieraniem kluczowych produktów. Szwajcarska firma VAT potwierdziła, że zakłócenia już wpłynęły na jej produkcję, a opóźnienia w transporcie pogłębiają problem.
Jeśli sytuacja się przedłuży, skutki mogą wykroczyć daleko poza branżę chipową. Jak podaje Reuters, cięcia produkcji półprzewodników odbiłyby się na elektronice użytkowej, smartfonach i motoryzacji. Firmy szukają alternatywnych źródeł helu, między innymi w Stanach Zjednoczonych, ale szybkie zastąpienie katarskich dostaw nie jest proste.
---
Amerykańska branża energetyczna i jej regulatorzy coraz głośniej domagają się od firm technologicznych ograniczania zużycia prądu przez centra danych. Zużycie energii przez centra danych może do 2030 roku wzrosnąć czterokrotnie i pochłaniać nawet siedemnaście procent amerykańskich dostaw prądu.
Stawka jest ogromna. Tej zimy Departament Energii nakazał centrom danych w największej regionalnej sieci elektroenergetycznej PJM przejście na generatory awaryjne, żeby odciążyć sieć podczas burzy.
Rozwiązaniem ma być tak zwana elastyczność popytu – centra danych muszą nauczyć się ograniczać zużycie na żądanie operatorów sieci. Google ogłosił kontrakty z kilkoma firmami energetycznymi na redukcję poboru mocy w wybranych centrach. Nvidia zaprezentowała inicjatywę z firmą Emerald AI, pozwalającą przenosić obciążenia między lokalizacjami.
---
OpenAI zarabia na reklamach w ChatGPT szybciej niż ktokolwiek przewidywał. Pilotaż reklamowy uruchomiony w Stanach Zjednoczonych sześć tygodni temu przekroczył próg stu milionów dolarów rocznych przychodów. Reklamy są oddzielone od odpowiedzi generowanych przez ChatGPT i nie wpływają na ich treść. Rozmowy użytkowników nie są udostępniane reklamodawcom.
Choć około osiemdziesiąt pięć procent użytkowników kwalifikuje się do wyświetlania reklam, na razie widzi je codziennie mniej niż dwadzieścia procent – co oznacza ogromny potencjał wzrostu bez poszerzania bazy. OpenAI współpracuje już z ponad sześciuset reklamodawcami, a niemal osiemdziesiąt procent małych i średnich firm wyraziło zainteresowanie formatem. W kwietniu firma planuje uruchomienie narzędzi samoobsługowych dla reklamodawców.
Firma zamierza rozszerzyć test na kolejne kraje – w najbliższych tygodniach reklamy pojawią się w Australii, Nowej Zelandii i Kanadzie. Na czele globalnego zespołu reklamowego stanął David Dugan, wcześniej menedżer w dziale reklam Meta.
---