Jarosław Kuźniar in Brief March 29, 2026

Rząd tnie podatki na paliwa

  • Bilety lotnicze podrożeją nawet o 20%
  • Polska przebiła 80% średniej unijnej
  • Podatek cyfrowy na celowniku 

---

Rząd wprowadza obniżkę akcyzy i VAT na paliwa oraz tak zwane maksymalne ceny detaliczne. System ma działać tak, że minister energii codziennie w obwieszczeniu będzie podawać górny limit cen na stacjach benzynowych. Wyliczenie tego limitu będzie oparte o ceny hurtowe powiększone o trzydzieści groszy na litrze (koszty operacyjne). Według ekspertów dzięki niższym podatkom ceny spadną o około 1,20 PLN na litrze.

W projekcie ustawy zapisano, że obniżona akcyza ma obowiązywać maksymalnie do trzydziestego czerwca. Cały system wprowadzany jest więc na trzy miesiące. Minister finansów szacuje koszt dla budżetu na jeden i sześć dziesiątych miliarda złotych miesięcznie, co daje łącznie blisko pięć miliardów złotych. Część tych pieniędzy rząd chce odzyskać nowym podatkiem od nadmiarowych zysków.

Szczegółów tego podatku jeszcze nie znamy, ale ma objąć podmioty, które dzięki wysokim cenom paliw uzyskały wyjątkowo duże zyski. Inwestorzy giełdowi uznali, że chodzi głównie o Orlen – w trakcie konferencji premiera akcje spółki traciły nawet ponad sześć procent. Co istotne, producenci i importerzy zachowują swobodę ustalania cen hurtowych. Jeśli sytuacja na rynkach światowych pogorszy się jeszcze bardziej, ceny w Polsce i tak wzrosną – tyle że będą relatywnie niższe niż mogłyby być.

---

W Zatoce Perskiej ostatni tydzień nie przyniósł żadnego przełomu. Iran próbuje wprowadzić system, w którym sam będzie decydował kto może przepłynąć cieśniną Ormuz, kto nie i ile za to zapłaci. Większość armatorów nadal się boi, więc ruch w cieśninie wciąż jest bardzo mały.

Prezydent Trump płynnie balansuje między skrajnościami – czasem w tej samej wypowiedzi przechodzi od gróźb strasznych ataków militarnych do zapewnień o trwających negocjacjach, które lada chwila zakończą konflikt. Iran doniesień o negocjacjach nie potwierdza. Trudno więc przewidzieć, kiedy i czy w ogóle nastąpi przełom.

Ceny ropy przy tym wszystkim zachowują się dość stabilnie i od kilku dni pozostają w okolicach stu dolarów za baryłkę. To wciąż poziom bardzo wysoki w porównaniu z cenami sprzed wybuchu konfliktu, ale przynajmniej na razie rynek nie panikuje. Dopóki jednak cieśnina pozostaje faktycznie zablokowana, sytuacja może zmienić się z dnia na dzień.

---

Nawet jeśli wojna z Iranem zakończy się szybko, niektóre skutki zostaną z nami na dłużej. Prezes United Airlines zapowiada, że ceny biletów lotniczych wzrosną o dwadzieścia procent, jeśli koszt paliwa lotniczego pozostanie na podwyższonym poziomie. Akurat ten produkt naftowy podrożał po wybuchu wojny najbardziej – nawet o ponad sto osiemdziesiąt procent.

O ile baryłka ropy w najgorszym momencie kosztowała blisko sto dwadzieścia dolarów, o tyle baryłka paliwa lotniczego w Azji sięga obecnie blisko dwustu trzydziestu dolarów, bijąc absolutne rekordy. Przed wojną cena wynosiła wyraźnie poniżej stu dolarów. Skala podwyżek zależy od tego, jak bardzo dany rynek jest uzależniony od importu z Zatoki Perskiej – a w przypadku paliwa lotniczego to uzależnienie jest największe.

Podwyżkom cen biletów sprzyja też fakt, że spora część rafinerii produkujących paliwo lotnicze w Zatoce została uszkodzona. Nawet odblokowanie cieśniny Ormuz nie będzie więc oznaczać natychmiastowego powrotu podaży do poziomów sprzed wojny. Pasażerowie muszą się przygotować na droższe latanie przez wiele kolejnych miesięcy.

---

Polska przekroczyła w ubiegłym roku osiemdziesiąt procent średniej unijnej, jeśli chodzi o PKB na głowę mieszkańca liczone według parytetu siły nabywczej. Chodzi o to, co w danym kraju można kupić za określoną kwotę. Nowe dane opublikował Eurostat. 

Dotychczasowy rekord – siedemdziesiąt dziewięć procent – pochodził z 2020 roku. W kolejnych latach wskaźnik stał w miejscu albo lekko spadał, do siedemdziesięciu siedmiu procent w 2023 roku, głównie przez kryzys i wysoką inflację wywołaną rosyjską napaścią na Ukrainę. Tegoroczny skok z siedemdziesięciu ośmiu do osiemdziesięciu jeden procent oznacza, że wyprzedziliśmy Chorwację i Estonię oraz ponownie dogoniliśmy Portugalię.

Warto odróżniać takie zestawienia od tych dotyczących łącznego nominalnego PKB. Pod względem PKB na mieszkańca jesteśmy obecnie na dziewiętnastym miejscu w Unii. Natomiast pod względem wielkości całej gospodarki pozostajemy szóstym największym krajem unijnym – po Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii i Holandii – oraz dwudziestą gospodarką świata.

---

Rząd pracuje nad ustawą o podatku cyfrowym. Projekt ma zostać przyjęty najpóźniej do końca września. Płacić mają firmy o globalnych przychodach przekraczających miliard euro i jednocześnie przychodach w Polsce powyżej dwudziestu pięciu milionów złotych rocznie. Bez znaczenia będzie siedziba firmy ani jej rezydencja podatkowa.

Opodatkowane mają być przychody z reklam internetowych, z udostępniania danych o użytkownikach oraz z pośrednictwa w handlu – czyli serwisy takie jak Uber, Airbnb, Glovo, Booking, Temu, Shein, Allegro czy Amazon. Oczywistymi kandydatami do płacenia są też Google, Facebook i ByteDance – właściciel TikToka .

Stawka ma wynosić trzy procent rocznych przychodów w Polsce, ale kwota będzie pomniejszana o zapłacony podatek CIT. Jeśli firma rozlicza się uczciwie, dodatkowe obciążenie nie powinno być duże. Celem są globalne korporacje, które podatku dochodowego w Polsce praktycznie nie płacą. Wiceminister cyfryzacji szacuje wpływy na około dwa miliardy złotych rocznie. Nie wiadomo jednak, czy ustawa wejdzie w życie – prezydent Nawrocki może ją zawetować pod presją Amerykanów, dla których większość objętych podatkiem firm to spółki z ich kraju.

---