---
Kamil Stoch ma za sobą ostatni skok w karierze. 38-letni mistrz pożegnał się ze sportem na mamucim obiekcie w Planicy. Symboliczne miejsce. W ostatniej próbie uzyskał sto dziewięćdziesiąt metrów i zajął trzydzieste miejsce. Do startu pomachała mu chorągiewką żona Ewa, a przy zeskoku szpaler utworzyli młodzi skoczkowie ze szkółki, którą małżeństwo prowadzi w Zakopanem.
Stoch debiutował w Pucharze Świata w styczniu dwa tysiące czwartego roku na Wielkiej Krokwi. Od tamtej pory zdobył trzy złote medale olimpijskie indywidualnie – w Soczi i Pjongczangu – sześć medali mistrzostw świata i trzydzieści dziewięć pucharowych zwycięstw. Dwukrotnie wygrał klasyfikację generalną Pucharu Świata i trzykrotnie triumfował w Turnieju Czterech Skoczni. Na podium indywidualnych zawodów stawał osiemdziesiąt razy.
Konkurs w Planicy wygrał Norweg Marius Lindvik. Klasyfikację generalną sezonu i małą Kryształową Kulę za loty zdobył Słoweniec Domen Prevc], który wygrał w tym sezonie czternaście zawodów i dwadzieścia dwa razy stanął na podium.
---
Adam Warchoł przepłynął na desce surfingowej ponad piętnastometrową falę w portugalskim Nazaré – miejscu uznawanym za Everest surfingu. To największa fala, jaką kiedykolwiek złapał Polak w Nazaré, i druga tak potężna w jego życiu. Poprzednią, o wysokości ponad szesnastu metrów, pokonał na Hawajach, mając niespełna dziewiętnaście lat.
Warchoł przygotowywał się do tego od połowy listopada ubiegłego roku – pływanie za skuterem, ćwiczenia oddechowe, trening ratowniczy i ciągłe monitorowanie pogody. Sam przyznaje, że droga do fali marzeń przypominała tor przeszkód – choroby, godzenie treningów ze studiami na Wyspach Kanaryjskich i huragany, które na tygodnie zamknęły dostęp do wody w Portugalii.
Warchoł jest jednym z zaledwie trzech śmiałków na świecie, którzy zmierzyli się z wielkimi falami Nazaré na windsurfingu. Zapowiada, że piętnaście metrów to dopiero początek – liczy, że kolejnej zimy ocean da od siebie więcej i pozwoli mu pobić rekord dla Polski. Obecne rekordy Guinnessa w Nazaré należą do Niemca Sebastiana Sztojd-tnera – dwadzieścia sześć metrów – i Brazylijki Mai Gabejry – dwadzieścia dwa metry.
---
Dziewiętnastoletni Kimi Antonelli wygrał Grand Prix Japonii w Suzuce i został najmłodszym liderem mistrzostw świata Formuły 1 w historii. Włoch z Mercedesa prowadzi w klasyfikacji z dziewięcioma punktami przewagi nad kolegą zespołowym George'em Russellem. To jego drugie zwycięstwo z trzech pierwszych wyścigów sezonu.
Antonelli wystartował z pole position, ale po słabym starcie spadł na szóste miejsce. Na prowadzenie wrócił dopiero na dwudziestym pierwszym okrążeniu, gdy rywale zjechali po świeże opony. Okrążenie później poważny wypadek kierowcy Haasa Olivera Birmana wywołał samochód bezpieczeństwa – i to odwróciło losy wyścigu na korzyść młodego Włocha.
Drugie miejsce zajął Australijczyk Oscar Piastri z McLarena, trzeci był Charles Leclerc z Ferrari. Obrońca tytułu Lando Norris finiszował piąty. Bearman wyszedł z wypadku bez szwanku. Siła uderzenia - potężna.
---
Max Verstappen powiedział po Grand Prix Japonii, że rozważa wszystkie opcje – łącznie z zakończeniem kariery po tym sezonie. Czterokrotny mistrz świata, który ma kontrakt z Red Bullem do dwa tysiące dwudziestego ósmego roku, finiszował w Suzuce na ósmym miejscu. Holender krytykuje nowe przepisy techniczne – silniki Formuły 1 mają teraz równy podział mocy między napęd elektryczny i spalanie paliwa.
Sezon Verstappena nie układa się po jego myśli – szóste miejsce w Australii, wycofanie w Chinach i najsłabszy wynik w Japonii. Dzień wcześniej nie zdołał awansować do ostatniej fazy kwalifikacji - pisze Reuters. Wyścigi w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej odwołano z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie, a kalendarz przewiduje teraz miesięczną przerwę do maja.
Verstappen przyznaje, że prywatnie jest szczęśliwy, ale publicznie zadaje sobie pytanie, czy dwadzieścia dwa wyścigi w sezonie są tego warte – czy nie woli spędzać więcej czasu z rodziną i przyjaciółmi. Powszechnie oczekuje się, że Holender podejmie decyzję o przyszłości przed wyścigiem w Miami trzeciego maja, choć najprawdopodobniej dokończy bieżący sezon niezależnie od wyboru.
---
Jeden z najbardziej znanych golfistów świata Tiger Woods został aresztowany na Florydzie po tym, jak jego samochód z dużą prędkością uderzył w przyczepę ciężarówki i przewrócił się na bok. Woods wyszedł z wypadku bez obrażeń – wydostał się przez okno pasażera. Grozi mu zarzut prowadzenia pod wpływem substancji odurzających, uszkodzenia mienia i odmowy poddania się badaniu moczu. Spędził osiem godzin w areszcie.
Szeryf powiedział, że Woods był ospały, a badanie alkomatem wykazało zero promili. Golfista odmówił jednak badania moczu, przez co – zdaniem szeryfa – nie poznamy dokładnej przyczyny jego stanu. To drugie aresztowanie Woodsa w ciągu dziewięciu lat. Ostatnio został zatrzymany za jazdę pod wpływem po tym, jak zasnął za kierownicą. Wtedy badania wykazały obecność środków przeciwbólowych, leku nasennego i substancji uspokajającej.
Aresztowanie przychodzi w najgorszym momencie. Woods przygotowywał się do występu w turnieju Masters i miał podjąć decyzję o roli kapitana amerykańskiej drużyny Ryder Cup. Teraz wszystko stoi pod znakiem zapytania.
---