---
Iga Świątek rozpoczęła nowy rozdział w swojej karierze. Rozstanie z trenerem Wimem Fissettem nastąpiło zaraz po zaskakującej porażce z Magdą Linette w pierwszej rundzie turnieju w Miami. Teraz Świątek ogłosiła współpracę z Fransisko Roich. Hiszpan to postać doskonale znana w tenisowym świecie – przez lata pracował na sukcesy Rafaela Nadala, świętując z nim dwadzieścia dwa triumfy wielkoszlemowe.
Już pierwsze treningi w Rafa Nadal Academy na Majorce przyniosły sporo emocji. Na korcie obok Roich pojawił się sam Nadal, który aktywnie uczestniczył w zajęciach, udzielając Polce wskazówek i dzieląc się swoim doświadczeniem. Świątek napisała na Instagramie – cytuję – trening, nauka i korzystanie z każdego dnia na Majorce, dziękuję za to, że sprawiasz, że czuję się jak w domu.
Pierwszym sprawdzianem formy będzie turniej WTA pięćset w Stuttgarcie, który startuje trzynastego kwietnia. Potem w planach są Madryt i Rzym – a najważniejszym celem pozostaje piąty tytuł na Roland Garros, gdzie główna drabinka rusza dwudziestego czwartego maja.
---
Robert Lewandowski wpisał się w historię Barcelony. Ma sto osiemnaście goli w stu osiemdziesięciu pięciu meczach w barwach Barcelony i wyprzedził w klasyfikacji strzelców legendę – Bułgara Hristo Stoiczowa. Ten zdobył sto siedemnaście bramek w dwustu pięćdziesięciu pięciu spotkaniach. Różnica w liczbie meczów mówi sama za siebie.
Lewandowski w meczu z Atletico Madryt wszedł z ławki rezerwowych i w osiemdziesiątej siódmej minucie strzelił zwycięskiego gola – dwa do jednego na wyjeździe. Gospodarze prowadzili po trafieniu Giuliano Simeone, ale trzy minuty później wyrównał Marcus Rashford, a tuż przed przerwą czerwoną kartkę zobaczył Nico Gonzalez z Atletico za faul na Lamine Yamalu.
Gol Lewandowskiego był szczęśliwy – piłka odbiła się od jego klatki piersiowej po zblokowanym strzale Żuał Kanselo. Barcelona odskoczyła na siedem punktów od Realu Madryt, który wcześniej tego dnia przegrał na Majorce jeden do dwóch. Przy ośmiu kolejkach do końca Katalończycy są blisko drugiego tytułu z rzędu.
---
Carlos Alcaraz wrócił na ukochaną nawierzchnię. Numer jeden światowego rankingu pojawił się w Monte Carlo, gdzie broni tytułu i szykuje się do sezonu mączkowego. Hiszpan przyznał dziennikarzom, że tęskni za mączką za każdym razem, gdy sezon na tej nawierzchni się kończy – i że czas znowu pobrudzić skarpetki.
Alcaraz ma za sobą znakomity ubiegły rok na mączce – triumfy w Monte Carlo i Rzymie oraz piąty tytuł wielkoszlemowy po pokonaniu Jannika Sinnera w finale Rolanda Garrosa. Sam mówi, że właśnie zwycięstwo w Monte Carlo było punktem zwrotnym – po nim zrozumiał, jak powinien grać, i reszta sezonu ułożyła się wyjątkowo.
Plan jest ambitny – Monte Carlo, Barcelona, Madryt, Rzym i Roland Garros. Alcaraz przyznaje, że to wymagające fizycznie i mentalnie, ale nie zamierza odpuszczać żadnego z tych turniejów.
---
Tadej Pogačar wygrał po raz trzeci Tour of Flanders – jeden z najważniejszych jednodniowych klasyków w kolarstwie – i wyrównał rekord tej imprezy. Słoweniec jednak zamiast spokojnie świętować, musi liczyć się z mandatem. Podczas wyścigu przejechał przez przejazd kolejowy na czerwonym świetle, a prokuratura we Wschodniej Flandrii zapowiedziała postępowanie wobec kolarzy, którzy to zrobili.
Pogačar tłumaczył się na konferencji prasowej – nagle trzech ludzi wyskoczyło na środek drogi i zaczęło machać, żebyśmy się zatrzymali. Jak można stanąć w jedną sekundę? Myślałem, że to może jacyś protestujący. Słoweniec uważa, że organizatorzy powinni byli zatrzymać kolarzy wcześniej, a nie dziesięć metrów przed przejazdem.
Grzywna może wynieść nawet czterech tysiące euro, a kolarze mogą też dostać ośmiodniowy zakaz prowadzenia pojazdów.
---
Międzynarodowy Komitet Olimpijski ogłosił nową politykę dotyczącą testów płci w sporcie – i natychmiast podzielił środowisko na dwa obozy.
Zwolennicy decyzji mówią, że to konieczny krok w obronie kategorii żeńskiej. Krytycy uważają, że polityka opiera się na stygmatyzacji, a nie na nauce. Założycielka organizacji Humans of Sport, nazwała decyzję katastrofą. Mówi, że dotyka ona również nieletnich – w igrzyskach w Paryżu startowało czternaścioro zawodników poniżej osiemnastego roku życia. Mitra sugeruje, że na decyzję wpłynęła polityka – bo kolejne letnie igrzyska odbędą się w Los Angeles.
Głos zabrała też Caster Semenya, dwukrotna mistrzyni olimpijska w biegu na osiemset metrów – biegaczka, która od lat jest w centrum tej debaty. Semenya urodziła się jako kobieta i przez całe życie identyfikuje się jako kobieta, ale ma różnice rozwoju płciowego, które powodują naturalnie podwyższony poziom testosteronu. World Athletics odsunęło ją od rywalizacji na dystansach od czterystu metrów do mili, żądając farmakologicznego obniżenia hormonów – Semenya odmówiła, uznając to za dyskryminację i naruszenie jej praw.
---