---
Kimi Antonelli wygrał Grand Prix Miami i powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej Formuły Jeden do dwudziestu punktów. 19 letni Włoch z Mercedesa odniósł trzecie zwycięstwo z rzędu, za każdym razem startując z pole position. Jak podaje Reuters, to pierwszy kierowca w historii, który trzy pierwsze wygrane w karierze odniósł w kolejnych wyścigach i wszystkie z pierwszego pola. Jest też najmłodszym liderem mistrzostw świata w dziejach tej dyscypliny.
Na torze Hard Rock Stadium Antonelli pokonał mistrza świata Lando Norrisa z McLarena o trzy i dwie dziesiąte sekundy. Brytyjczyk prowadził w wyścigu z przewagą trzech sekund, ale stracił prowadzenie po pit stopach, gdy Mercedes wcześniej ściągnął swojego kierowcę po nowe opony. Trzecie miejsce zajął Australijczyk Oscar Piastri, obrońca tytułu z Miami. Max Verstappen z Red Bulla był piąty po tym, jak na pierwszym okrążeniu zakręcił się, szczęśliwie nie zahaczając o nikogo.
Niedzielny start został przesunięty o trzy godziny wcześniej, z powodu prognozowanych burz z piorunami. Z tego powodu odwołano wyścig Porsche i część innych imprez towarzyszących. W nowej erze silnikowej, kierowcy jeszcze nie ścigali się na mokrej trasie. Po Miami Antonelli ma sto punktów, jego kolega z Mercedesa George Russell osiemdziesiąt, Charles Leclerc z Ferrari pięćdziesiąt dziewięć, a Norris pięćdziesiąt jeden.
---
Madrid Open zostaje w domu i u sąsiadów. Jannik Sinner wygrał turniej mężczyzn, rozbijając w finale Niemca Aleksandra Zvereva sześć-jeden, sześć-dwa w pięćdziesiąt siedem minut. Dwudziestoczteroletni Włoch został pierwszym mężczyzną w historii, który zdobył pięć tytułów Masters tysiąc z rzędu — po Paryżu, Indian Wells, Miami i Monte Carlo doszedł Madryt. W przyszłym tygodniu w Rzymie może zostać drugim po Novaku Djokoviciu zawodnikiem, który skompletuje wszystkie dziewięć tytułów Masters tysiąc, czyli tak zwany Golden Masters.
Sinner powiedział na konferencji, że gra w domu jest zawsze wyjątkowa, że fizycznie czuje się dobrze i nie ma powodu, by nie zagrać w Rzymie. Rok temu w finale Italian Open przegrał z Carlosem Alcarazem, który w tym sezonie odpada — Hiszpan wycofał się z całej kampanii na mączce z powodu kontuzji nadgarstka. Sinner przyznał, że presja rośnie, ale teraz chce się przede wszystkim psychicznie zregenerować.
W turnieju kobiet w Madrycie niespodzianka. Marta Kostyuk, 23 letnia Ukrainka, pokonała w finale Mirrę Andreevą, sześć-trzy, siedem-pięć w niecałe dziewięćdziesiąt minut. To pierwszy w jej karierze tytuł WTA tysiąc i drugi w ciągu niespełna miesiąca, po Rouen [Ruan]. Na sesji zdjęciowej z trofeum Kostyuk pokazała czarne męskie bokserki z napisem "Lucky Shorts". Rok temu pralnia turniejowa pomyliła rzeczy, jej trenerka zachowała znalezisko jako talizman, a obie umówiły się, że jeśli Kostyuk wygra, bokserki wjadą na zdjęcie z pucharem.
---
Wu Yize [Wu Ize] został mistrzem świata w snookerze. 22 letni Chińczyk pokonał w finale Brytyjczyka Shauna Murphy'ego [Szona Marfiego] osiemnaście do siedemnastu w decydującym framie. Jak podaje Reuters, to drugi najmłodszy mistrz świata w historii — pierwszym wciąż pozostaje Stephen Hendry [Stiwen Hendri], który zdobył tytuł w wieku dwudziestu jeden lat w 1990 roku.
Finał był huśtawką emocji. Murphy odrobił przewagę rywala z poprzedniego dnia, doprowadził do remisów po czternaście-czternaście, piętnaście-piętnaście i szesnaście-szesnaście. W decydującym framie Wu po ostrożnym otwarciu zbudował breaka osiemdziesiąt pięć punktów i zamknął mecz. Murphy w rozmowie z BBC pogratulował rywalowi i przyznał, że już wcześniej w sezonie mówił, że Wu kiedyś zostanie mistrzem świata — żałuje tylko, że stało się to akurat w tym meczu.
Oprócz pucharu, którego historia sięga 1926 roku, Chińczyk zgarnął 700 tysięcy dolarów, i wskoczył do pierwszej dziesiątki rankingu światowego. Wu przeniósł się do Sheffield w wieku szesnastu lat, żeby rozwijać karierę snookerową, więc ten tytuł zdobył w mieście, które stało się jego sportowym domem.
---
Sztuczna inteligencja wjeżdża do Formuły Jeden szerokim łukiem. Reuters, powołując się na firmę analityczną Ampere Analysis pisze, że w ostatnich miesiącach w F1 podpisano osiem nowych partnerstw związanych z AI. Atlassian Williams współpracuje z Anthropic przy wsparciu operacji zespołu i strategii wyścigowej. Oracle Red Bull Racing ma rozbudowane partnerstwo z Oraclem, a McLaren — z Google Gemini.
Wydatki na technologię stały się największą kategorią kosztów zespołów F1. Według platformy SponsorUnited w zeszłym sezonie przekroczyły 770 milionów dolarów, co oznacza wzrost o czterdzieści jeden procent rok do roku. Marki związane z AI to czterech z piętnastu największych nowych sponsorów. Cały sport wygenerował dwa miliardy pięćset czterdzieści milionów dolarów ze sponsoringu zespołów.
Doradca zarządu Williamsa powiedział Reuterowi, że to znacznie więcej niż naklejka na bolidzie, że zespół traktuje partnerstwo z Anthropic jako element drogi powrotu na szczyt. Red Bull mówi, że AI przeszło z funkcji zwykłego wyszukiwania do trybu agentowego, który podpowiada decyzje strategiczne. W kontekście limitu budżetowego dwustu piętnastu milionów dolarów efektywność, którą daje AI, stała się dla zespołów po prostu opłacalna.
---
Pięć tygodni przed startem mistrzostw świata w piłce nożnej dwa największe rynki kibiców nie mają umów na transmisje. Jak podaje Reuters, w Indiach joint venture Reliance-Disney zaproponowało FIFA dwadzieścia milionów dolarów za prawa do mundialu — ułamek tego, czego oczekuje światowa federacja. Sony prowadziło rozmowy, ale ostatecznie wycofało się z licytacji. W Chinach do dziś nie ogłoszono żadnej oficjalnej umowy, choć podczas turnieju w Katarze chiński rynek odpowiadał za prawie pięćdziesiąt procent globalnych godzin oglądalności na platformach cyfrowych.
FIFA potwierdza, że ma już umowy w ponad stu siedemdziesięciu pięciu krajach, a rozmowy w Indiach i Chinach trwają i muszą pozostać poufne. Pierwotnie federacja chciała od strony indyjskiej stu milionów dolarów za transmisje mundiali 2026 i 2030. Cztery lata temu Reliance zapłacił za prawa do turnieju w Katarze około sześćdziesięciu milionów dolarów, a umowa została ogłoszona czternaście miesięcy przed startem. Tym razem czasu zostało niewiele.
Reliance-Disney argumentuje, że w Indiach mundial obejrzy mniej widzów niż wcześniej, bo turniej zostanie rozegrany w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, więc większość meczów w Indiach pójdzie po północy. Kibice w Indiach kochają przede wszystkim krykiet, a spowolnienie reklamowe związane z wojną z Iranem dodatkowo obniżyło prognozy przychodów. Mundial rusza jedenastego czerwca.