Jarosław Kuźniar in Brief May 26, 2026

Festiwal w Cannes nagradza Pawlikowskiego

  • Nie żyje Stanisław Janicki
  • Baby Yoda wraca na duży ekran
  • Ochroniarz z Tokio projektuje dla Nike

---

Duma nie znika! Paweł Pawlikowski dostał nagrodę za reżyserię w Cannes za film „Ojczyzna". To druga nagroda reżyserska w Cannes dla Pawlikowskiego. Pierwszą odebrał 8 lat temu za „Zimną wojnę". 

Akcja filmu „Ojczyzna" jest osadzona w 1949 roku i skupia się na relacji niemieckiego pisarza, noblisty Thomasa Manna, z jego córką Eriką. Bohaterowie wyruszają w podróż przez podzielone, zrujnowane wojną Niemcy, konfrontując się z własną przeszłością i powojenną rzeczywistością. 

Pawlikowski powiedział ze sceny, że sztuka powinna wykraczać poza nagłówki i bańki informacyjne. Żyjemy w świecie, w którym coraz więcej osób jest głęboko przekonanych, że stoją po właściwej stronie. To jest przerażające. Kino musi się temu opierać, pokazywać, że sprawy nie są proste, czarno-białe. Właśnie dlatego nakręciliśmy ten film.

---

Złotą Palmę zdobył „Fjord" [fiord] Cristiana Mungiu [kristian mundżiu]. Dramat o dwóch rodzinach w norweskiej wiosce. Ich początkowa bliskość przeradza się w kryzys moralny. Grand Prix zdobył do Andriej Zwiagincew [andriej zwiagincew] za „Minotaura". Rosyjski reżyser żyjący na emigracji zaapelował do Putina o zakończenie inwazji na Ukrainę. Honorową Złotą Palmę za całokształt przyznano Barbrze Streisand [barbra strajsend], która podziękowała w nagraniu wideo. Niech żyje kino — powiedziała.

---

Stephen Colbert pożegnał się z widzami programu Late Show w CBS. Jedenaście sezonów prowadzenia jednego z najbardziej znanych talk-show w amerykańskiej telewizji. 

W finałowym odcinku gościem specjalnym był Paul McCartney, który wykonał wspólnie z prowadzącym beatlesowski utwór Hello, Goodbye. 

Program prowadzony przez Colberta od 2015 po przejęciu schedy po Davidzie Lettermanie, pozostawał najpopularniejszym late-night show w sieciach ogólnodostępnych, gromadząc w ostatnim sezonie średnio dwa miliony widzów.

CBS rok temu gołosiło, że zdejmuje program z anteny z powodów finansowych. Wielu widzi w tym jednak próbę uciszenia politycznej satyry skierowanej głównie pod adresem prezydenta Donalda Trumpa. 

---

Zmarł Stanisław Janicki. Historyk kina, krytyk filmowy i gospodarz programu „W starym kinie" - najdłużej nadawanego programu filmowego w historii polskiej telewizji. Miał dziewięćdziesiąt dwa lata. Program prowadził nieprzerwanie od 1967 do 1999 roku. 32 lata w niedzielne południa.

Do telewizji trafił przypadkiem. Zastąpił chorego prowadzącego i zrobił cztery odcinki na żywo. Dyrekcja TVP zaproponowała mu własną audycję o starych filmach. Musiałbym być ostatnim idiotą, żeby czegoś takiego nie przyjąć — wspominał w rozmowie z PAP. Przyznawał, że na początku nie odróżniał Smosarskiej od Barszczewskiej ani Boda od Żabczyńskiego. Miał dwie zasady. Traktował pracę w telewizji jak wizytę u widzów w domu i nigdy nie używał obcych słów.

Ukończył dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Pracował w magazynach „Film" i „Kino". Był autorem wielu książek o polskim kinie i laureatem Krzyża Oficerskiego Orderu Odrodzenia Polski. Mówił, że najpiękniejsze jest, gdy ktoś zagaduje go i wspomina niedzielne oglądanie „W starym kinie" z całą rodziną.

---

Baby Yoda wrócił na duży ekran. „The Mandalorian and Grogu" zarobił w pierwszy weekend około 165 milionów dolarów na całym świecie. 102 miliony w Ameryce Północnej. To pierwszy film ze świata Gwiezdnych Wojen od 7 lat, czyli od „The Rise of Skywalker" w 2019.

Film opowiada historię zamaskowanego łowcy nagród granego przez Pedro Pascala i jego małego zielonego towarzysza, pod przydomkiem Baby Yoda. Duet zadebiutował w serialu „The Mandalorian" na Disney Plus w 2019 roku. W ciągu 2 lat sprzedano ponad 13 milionów zabawek Grogu.

Widzowie przyjęli produkcję cieplej niż krytycy. Następny film z serii, „Star Wars: Starfighter" z Ryanem Goslingiem, zaplanowano na maj 2027 roku.

--- 

29 maja wchodzi do kin „Pressure". Film o 72 godzinach przed lądowaniem w Normandii, kiedy szkocki meteorolog musiał powiedzieć generałowi Eisenhowerowi coś, czego ten nie chciał usłyszeć: pogoda będzie katastrofalnie zła. Brendan Frasergra Eisenhowera, a Andrew Scott meteorologa Jamesa Stagga.

Fraser przyznał, że nie widział siebie w tej roli. Reżyser odpowiedział: to dlatego, że Eisenhower jest jak ty, zwykły facet. Fraser przygotowywał się czytając biografię tuż przed kręceniem słynnej przemowy do żołnierzy. Scott podszedł do roli inaczej. Skupił się na wewnętrznym życiu postaci. 

Recenzje sugerują, że ten film to portret przywództwa i zderzenia ego z faktami. Świat potrzebuje więcej ludzi, którzy czują się zobowiązani powiedzieć komuś coś, czego ten nie chce usłyszeć, ale musi. Lata później Kennedy zapytał Eisenhowera, co dało im przewagę w dniu D. Odpowiedź — mieliśmy lepszych meteorologów niż Niemcy.

---