Jarosław Kuźniar in Brief June 1, 2026

Roland Garros - zachwyty nad Polką

  • PSG i Arsenal świętują 
  • Mundial z nowymi przepisami
  • Vingegaard mistrzem także w Giro

---

Ostatni polski tydzień na Roland Garros miał kilka twarzy. Wybieram dwie - Iga Świątek odpadła w czwartej rundzie, przegrywając z Martą Kostiuk siedem-pięć, sześć-jeden. Porażka przyszła w dniu 25 urodzin Igi. Po meczu mówiła, że to nie był dobry dzień i że trudno było utrzymać poziom, jakiego od siebie oczekiwała. Tak zgasła nadzieja na piąty paryski tytuł. 

Sensacją okazałą się inna Polka, Maja Chwalińska, która awansowała do pierwszego w karierze wielkoszlemowego ćwierćfinału, pokonując Francuzkę Diane Parry sześć-trzy, sześć-dwa. Nie pomógł doping dwunastu tysięcy rodaków. Chwalińska przeszła przez trzy rundy eliminacji bez straty seta. 

Odpadnięcie Igi Świątek wpisało się w wyjątkowo nerwowy tydzień na kortach Rolanda Garrosa. W ciągu trzech poprzednich dni z turnieju pożegnali się lider światowego rankingu Jannik Sinner, 24-ro krotny triumfator Wielkiego Szlema Novak Djoković oraz broniąca tytułu Coco Gauff. Po raz pierwszy od dawna French Open wyłoni nowych mistrzów w obu turniejach singlowych. 

---

Europejska piłka zamknęła sezon dwoma wielkimi fetami. Paris Saint-Germain obronił trofeum Ligi Mistrzów, pokonując w finale Arsenal po rzutach karnych. Kibice świętowali pod Wieżą Eiffla. Dembélé obiecał im, że klub powalczy o trzeci tytuł z rzędu.

Radość miała jednak smutny cień. Reuters pisze, że po sobotnim meczu w stolicy Francji doszło do zamieszek - rannych zostało ponad dwieście osób, a jedna zginęła. Piłkarze odwiedzili prezydenta Macrona w Pałacu Elizejskim. W tym samym czasie w północnym Londynie świętował Arsenal, który — mimo przegranego finału w Budapeszcie — sięgnął po pierwsze od dwudziestu dwóch lat mistrzostwo Anglii.

Dla Kanonierów to koniec długiego oczekiwania. Tytuł wrócił do klubu po raz pierwszy od czasów Niezwyciężonych Arsène'a Wengera. Kibice wierzą, że za rok zespół wróci do finału Ligi Mistrzów.

---

Nadchodzący mundial będzie turniejem nowych zasad. FIFA wprowadza zmiany, które mają poprawić płynność gry i ograniczyć nieuczciwe sztuczki. Najgłośniejsza dotyczy bramkarzy — koniec z tak zwanym taktycznym przestojem, gdy golkiper symuluje uraz, by dać drużynie czas na rozmowę z trenerem.

Według nowych przepisów zawodnicy nie będą mogli w takich sytuacjach podchodzić do strefy technicznej — mają pozostać na swoich pozycjach albo zgromadzić się w kole środkowym, na wzór rozwiązań z amerykańskiej ligi kobiet. Rozwiązanie przetestowano już w meczu Japonia–Islandia. Zmienia się też protokół VAR [War], który pozwoli analizować faule w ataku jeszcze przed wznowieniem gry — luka, która wcześniej budziła kontrowersje, jak przy spotkaniu Anglia–Urugwaj.

Lista nowości jest dłuższa: pięć sekund na wykonanie wrzutu z autu i wznowienia od bramki, minuta na opatrywanie kontuzji poza boiskiem oraz czerwona kartka dla piłkarzy zasłaniających usta podczas pyskówek z rywalami. Przepisy mają być sprawdzone w trakcie turnieju, a po jego zakończeniu poddane ocenie. FIFA liczy, że gra stanie się dzięki nim szybsza i bardziej uczciwa.

---

Reprezentacja Polski przegrała z Ukrainą zero-dwa, a Robert Lewandowski nie ukrywał rozczarowania. Polacy mieli swoje sytuacje, ale to rywale wykorzystywali okazje. Została, jak mówił, gorycz, że nie udało się zdobyć bramki.

Według Lewandowskiego Ukraina otworzyła wynik po błędzie biało-czerwonych, a kontaktowe trafienie mogło otworzyć drogę do remisu. Pytany o własny brak okazji strzeleckich, odparł, że z Ukrainą grała Polska, a nie on sam, i przyznał, że drużyna od pewnego czasu nie kreuje wielu dobrych sytuacji. Rywale byli bardziej zdeterminowani — i to, jego zdaniem, przesądziło. 

Kolejny sprawdzian biało-czerwoni mają w środę. Na PGE Narodowym zagrają z Nigerią.

---

Jonas Vingegaard wygrał c d'Italia i sięgnął po czwarty triumf w wielkim tourze. Duńczyk, który ma już na koncie dwa zwycięstwa w Tour de France i ubiegłoroczną wygraną w Vuelcie, we włoskim wyścigu debiutował. Różową koszulkę lidera przypieczętował w sobotę, atakując na podjeździe do Piancavallo na dwudziestym etapie i powiększając przewagę nad drugim Felixem Gallem do ponad pięciu minut.

Vingegaard został ósmym zawodnikiem w historii, który wygrał wszystkie trzy wielkie toury, i pierwszym Duńczykiem z tym kompletem. Trasa to ponad trzy tysiące czterysta kilometrów. Ruszyła w maju z bułgarskiego Nesebar, a zakończyła się w Rzymie. Wzruszony Vingegaard przyznał, że to spełnienie marzeń, a na mecie czekała na niego rodzina — rok temu triumf w Vuelcie świętował na parkingu, bo finał wyścigu skrócono przez protesty.

Teraz Duńczyk szykuje się na kolejne wyzwanie. Od lipca powalczy o trzeci tytuł w Tour de France.

---

Na prośbę słuchacza jeszcze jedna wiadomość: w siódmej kolejce PGE Ekstraligi Fogo Unia Leszno wygrała na wyjeździe ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra pięćdziesiąt dwa do trzydziestu ośmiu. Najlepszym zawodnikiem meczu był Piotr Pawlicki z kompletem czternastu punktów. 

---