Jarosław Kuźniar in Brief June 8, 2026

Wielki finał Mai Chwalińskiej

  • Antonelli rządzi ulicami Monako
  • Duplantis pokonany w Sztokholmie
  • FIFA World Cup: Iran ląduje, Hiszpania szykuje Yamala

---

Maja Chwalińska zagrała w pierwszym w karierze finale wielkoszlemowym. Turniej zaczynała w eliminacjach jako sto czternasta rakieta świata. W finale Roland Garros przegrała z Rosjanką Mirrą Andriejewą sześć-trzy, sześć-dwa. Na konferencji po meczu sama przyznała, że nie grała na swoim najwyższym poziomie, ale droga przez trzy tygodnie paryskiego turnieju i tak była spełnieniem.

Maja Chwalińska ma 24 lata. Jej droga w Paryżu nie przypadek, ale - jak podkreśla w wywiadach - efekt osiemnastu lat pracy, cierpliwości i wytrwałości. Przypomniała też trudny moment kariery — w 2021 roku przez półtora roku miała depresję i na pewien czas odeszła od tenisa. Mówiła o presji - zawodniczki zaczynają bardzo wcześnie, są oceniane po każdym meczu, a presja w sieci bywa ogromna.

Awans do finału przełoży się na ogromny skok w rankingu — Polka ma 21 pozycję. W Paryżu zarobiła milion sześćset dziesięć tysięcy dolarów, czyli więcej niż przez całą dotychczasową karierę. Przed Wimbledonem, który ruszy 29 czerwca, wybiera jednak odpoczynek zamiast treningu na trawie — a do głównej drabinki w Londynie będzie potrzebować dzikiej karty.

---

Alexander Zverev sięgnął po pierwszy w karierze tytuł wielkoszlemowy. W finale Roland Garros Niemiec pokonał Włocha Flavio Kobolli sześć-jeden, cztery-sześć, sześć-cztery, sześć-siedem i sześć-jeden, odrabiając stratę po przegranym tie-breaku czwartego seta. To pierwszy mężczyzna z Niemiec z wielkoszlemowym triumfem od czasu Borisa Beckera. To było 30 lat temu.  

Dla Zvereva to przełom po trzech przegranych finałach Wielkiego Szlema — w US Open, Roland Garros i Australian Open. Sam mówi, że ten puchar daje mu spokój i poczucie, że potrafi to powtórzyć.

To dwudziesty piąty i największy tytuł w karierze Niemca, wywalczony w turnieju, z którego cztery lata temu schodził na wózku po poważnej kontuzji kostki. 

---

Jeszcze tenisowa ciekawostka: Serena Williams wraca do gry po czterech latach przerwy. 44 letnia Amerykanka, zdobywczyni 23 tytułów wielkoszlemowych, we wtorek zagra debla w turnieju Queen's Club u boku Kanadyjki Victorii Mboko. 

---

Kimi Antonelli wygrał Grand Prix Monako i został najmłodszym zwycięzcą tego wyścigu w historii. Dziewiętnastoletni Włoch zachował zimną krew mimo chaotycznej końcówki i odniósł piąte z rzędu zwycięstwo w sezonie. Po sześciu rundach prowadzi w mistrzostwach świata z przewagą 66 punktów.

Antonelli to kierowca, który w 2025 roku zastąpił w Mercedesie Lewisa Hamiltona. Drugie miejsce w Monako zajął właśnie Hamilton, który nie oszczędzał młodszego rywala w pochwałach i zapowiedział, że do końca sezonu będzie próbował go gonić. Siedmiokrotny mistrz świata porównał obecną dominację Antonellego do własnych początków.

Dla 41 letniego Hamiltona to drugie z rzędu drugie miejsce i awans na wicelidera klasyfikacji generalnej F1. W Monako Brytyjczyk wyrównał też rekord nieżyjącego Ayrtona Senny — ośmiu podiów w Monako. Pierwszego zwycięstwa dla Ferrari wciąż jednak nie dowiózł.

---

Niespodzianka w Sztokholmie — Armand Duplantis przegrał po raz pierwszy od dawna. Serię czterdziestu kolejnych zwycięstw szwedzkiego mistrza olimpijskiego w skoku o tyczce przerwał Australijczyk Kurtis Marschall, który na domowym dla Duplantisa mityngu Diamentowej Ligi skoczył 5 m 90 cm. 

Mówi, że nie chciał psuć show Duplantisowi, ale długo czekał na takie zwycięstwo i wątpił, czy przyjdzie ono w obecności Szweda. Publiczność, choć kibicowała swojemu faworytowi, doceniła Australijczyka.

---

Za kilka dni rusza mundial w Stanach Zjednoczonych, a jego pierwsze obrazy są mocno polityczne. Reprezentacja Iranu wylądowała w meksykańskiej Tijuanie, tuż za granicą USA. Jak relacjonuje Reuters, Irańczycy w ostatniej chwili przenieśli bazę z Arizony do Meksyku — są niepewni co do wiz i rosnącego w kraju przekonania, że obecność drużyny na amerykańskiej ziemi powinna być ograniczona do minimum.

To pierwszy mundial od inauguracji w 1930, w którym gospodarz przyjmuje kraj, z którym pozostaje w stanie wojny — Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran pod koniec lutego, wojna trwa. Wizy dla wszystkich zawodników przyznano dopiero na dziesięć dni przed pierwszym meczem, ale piętnastu z siedemdziesięciu członków irańskiej delegacji ich nie dostało. W grupie G Iran zagra kolejno z Nową Zelandią, Belgią i Egiptem.

Po stronie faworytów szykuje się obrońca formy z mistrzostw Europy. Selekcjoner Hiszpanii zapewnił, że Lamine Yamal, Nico Williams i Victor Munoz powinni być gotowi na mecz otwarcia z Republiką Zielonego Przylądka piętnastego czerwca — cała trójka leczyła kontuzje. Hiszpania jest traktowana jako główny kandydata do tytułu

---