---
Do kin wchodzi nowy film Stevena Spielberga. „Disclosure Day" powstał prawie pół wieku po „Bliskich spotkaniach trzeciego stopnia". Reżyser wraca do pytania, które towarzyszyło mu całą karierę: czy jesteśmy sami? Tym razem mówi, że to nie science fiction. To film oparty na tym, co dzieje się naprawdę.
Josh O'Connor gra informatyka, który ma rządowe dowody na kontakty z kosmitami. Colin Firth chce to zatuszować. Colman Domingo pomaga w ucieczce. Emily Blunt gra meteorolożkę, która doświadcza czegoś dziwnego. Spielberg zainspirował się przesłuchaniami w Kongresie z 2023 roku, na których sygnalista zeznał, że Pentagon ukrywał program badający niezidentyfikowane zjawiska. Napisał 50-stronicowy zarys fabuły i wysyłał scenarzyście Davidowi Koeppowi po 30-35 SMS-ów dziennie z uwagami.
Recenzje mówią o jednym z najlepszych filmów Spielberga od lat. Reżyser twierdzi, że zmienił zdanie w sprawie kosmitów. Byłem wierzącym od 50 lat, ale teraz jestem gotów powiedzieć to wprost — dowody poszlakowe są przytłaczające. To jego 35. film fabularny. Następny ma być western.
---
Na gali Tony Awards w Nowym Jorku najlepszą sztuką została „Liberation" Bess Wohl. Dramat o kobiecej grupie budowania świadomości w Ohio lat 70. Wohl miesiąc wcześniej dostała za niego Pulitzera. Została dopiero czwartą kobietą w historii nagrodzoną Tony za najlepszą sztukę. Galę prowadziła Pink.
Najlepszym musicalem został „The Lost Boys" — adaptacja kultowego filmu z 1987 roku. Zdobył też nagrody za role drugoplanowe i scenografię. Za najlepszą wznowioną sztukę uznano „Śmierć komiwojażera" Arthura Millera z co najmniej pięcioma statuetkami, w tym za reżyserię dla Joe Mantello [dżo mantelo]. Laurie Metcalf dostała trzecią Tony w karierze za rolę drugoplanową.
John Lithgow wygrał za rolę Roalda Dahla w „Giant". Lesley Manville najlepszą aktorką za „Oedipus". „Schmigadoon!" zdobył trzy nagrody za muzykę, libretto i orkiestracje. Gala zaczęła się od „Lady Marmalade" w wykonaniu Pink i ponad 170 artystów.
---
Netflix ogłosił premierę filmu „Mniej obcy" na 7 października. To historia inspirowana życiem Jana Borysewicza, lidera Lady Pank. W roli głównej debiutant Mikołaj Bukrewicz. Reżyseruje Kristoffer Rus.
Film śledzi losy gitarzysty, którego talent i podążanie za marzeniami prowadzą na szczyt polskiego rocka. Ceną są rodzinne tragedie, osobiste upadki i konflikty z władzą PRL. Borysewicz mówi: zależało mi, żeby ten film był prawdziwy i niczego nie upiększał. To nie jest historia o tym, że warto ślepo gonić za marzeniami. Raczej o tym, że jeśli nie potrafisz z czegoś zrezygnować, musisz być gotowy ponieść konsekwencje.
W pozostałych rolach Kinga Preis, Ireneusz Czop i Patryk Pietrzak jako autor tekstów Andrzej Mogielnicki. Twórcy zapewniają, że w filmie nie zabraknie największych przebojów Lady Pank. W opublikowanym teaserze Bukrewicz wykonuje „Wciąż bardziej obcy".
---
Od 19 czerwca do 7 lipca przed Pałacem Kultury w Warszawie odbędzie się pierwsza edycja Centralnego Placu Muzyki. Nowy plenerowy festiwal łączy muzykę klasyczną, operę i musical. To w sumie 14 wydarzeń. Wśród wykonawców pianista Lang Lang, sopranistka Sonya Yoncheva i mezzosopranistka Joyce DiDonato.
W programie koncertowa wersja „Tosci" Pucciniego, V Koncert fortepianowy Beethovena, gala „Mozart Night" i koncerty muzyki filmowej. Do tego musicale: „Piloci", „Once" i „Bitwa o tron". Finałem będzie „Serce ze szkła" z Marią Peszek i Janem Peszkiem.
Organizatorem jest Teatr Studio we współpracy z miastem. Biorą udział Filharmonia Narodowa, Sinfonia Varsovia, Polska Opera Królewska, Teatr ROMA i Uniwersytet Muzyczny Chopina. Wydarzenia będą nagłośnione na placu, a widzowie dostaną też bezprzewodowe słuchawki do indywidualnej regulacji dźwięku.
---
W Dąbrowie Górniczej pojawił się mural z Mają Chwalińską, jedną z najbardziej utalentowanych polskich tenisistek młodego pokolenia, finalistką French Open 2026. Namalował go graficiarz Kawu. Malowidło powstało na ścianie obok starych kortów, na których Chwalińska uczyła się grać.
Korty niszczeją. W ich miejscu ma powstać blok mieszkalny. Podczas malowania dziesiątki mieszkańców prosiły mnie, żeby nagłośnić sprawę — pisze Kawu. Jeszcze niedawno dzieci grały tu w tenisa. Dziś mieszkańcy walczą o zachowanie tego miejsca.
Historia małego muralu i starych kortów to opowieść o tym, że miejsca, w których rodzą się talenty, zasługują na pamięć.
---