---
Inflacja w Polsce rośnie wolniej, niż zakładali analitycy. Według GUS ceny towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu wzrosły rok do roku o dwa i pół procent. Rynek spodziewał się wzrostu o dwa i siedem dziesiątych procent.
To już drugi z rzędu odczyt poniżej prognoz. W maju ceny wzrosły rdr o trzy procent, choć analitycy liczyli na prawie 4 procent. Majowe zaskoczenie wynikało głównie z cen żywności — deflacja w tej kategorii była głębsza i pojawiła się wcześniej niż zwykle. Znaczenie miały tańsze warzywa i owoce sezonowe, ale też rosnący import żywności z zagranicy.
Dla konsumentów wniosek jest prosty: presja cenowa w sklepach słabnie szybciej, niż jeszcze niedawno zakładano.
---
Sektor bankowy zarabia mniej. Jak podał Narodowy Bank Polski, zysk netto banków w tym roku wyniósł siedemnaście miliardów sześćset dziesięć milionów złotych — spadek o 16% procent rok do roku.
Spadek zysku to nie efekt słabszych przychodów — te wyniosły pięćdziesiąt osiem miliardów złotych, praktycznie tyle samo co rok temu. Zmienia się za to struktura: przychody odsetkowe spadły o dziesięć procent, ale koszty odsetkowe stopniały jeszcze mocniej, o dwadzieścia dwa procent. Rosną za to przychody z opłat i prowizji, o pięć i dziewięć dziesiątych procent, choć razem z nimi drożeją też koszty tych usług.
Bankom zaczynają doskwierać koszty własne. Wydatki administracyjne wzrosły o osiem procent, w tym koszty pracowników o siedem procent. Mimo to sektor pozostaje wyraźnie rentowny, tylko już nie tak spektakularnie jak rok temu.
---
Handel towarami między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi osiągnął w zeszłym roku rekord - 875 miliardów euro — mimo napięć taryfowych. Unijny eksport do USA wzrósł o 8% procent, a import znad Atlantyku zwiększył się o 2%. Nadwyżka handlowa Unii sięgnęła blisko 300 miliardów euro.
Te rekordowe liczby mogą jednak zmylić. Zdaniem autorki analizy pod powierzchnią widać już poważne szkody w kluczowych branżach — najbardziej w motoryzacji. Unijny eksport samochodów i części do USA spadł w ubiegłym roku o ponad dwadzieścia procent, a w Niemczech, które odpowiadają za dwie trzecie unijnego eksportu aut do Stanów, spadek sięgnął 19%. Wyjątkiem jest Irlandia, gdzie eksport wzrósł o ponad pięćdziesiąt procent dzięki zwolnionym z ceł produktom farmaceutycznym i chemicznym.
Rekord padł też w handlu usługami. Ponad czterdzieści procent unijnego importu usług z USA to opłaty za własność intelektualną — licencje na oprogramowanie, patenty i znaki towarowe — a ich wartość wzrosła w ciągu roku o 14 procent.
---
Nowy szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej miał międzynarodowy debiut. Na forum bankierów centralnych był w panelu obok szefowej Europejskiego Banku Centralnego, prezesa Banku Anglii i szefa Banku Kanady. Zapowiedział, że będzie trzymał się celu inflacyjnego na poziomie dwóch procent i rozczaruje wszystkich, którzy liczą na luźniejszą politykę pieniężną — także prezydenta Trumpa, który od miesięcy naciska na obniżki stóp.
Warsh potwierdził też, że Fed zastosuje się do decyzji Sądu Najwyższego USA, który zablokował próbę odwołania przez Trumpa członkini Rezerwy Federalnej Lisy Cook. Zrezygnował już wcześniej z języka tak zwanego forward guidance, czyli wskazówek co do przyszłych ruchów stóp procentowych — o ewentualnej podwyżce bankierzy zdecydują za zamkniętymi drzwiami na najbliższym posiedzeniu. Szef FED chce też, żeby Fed częściej opierał decyzje na danych w czasie rzeczywistym, a mniej na opóźnionych ankietach rządowych — powód to przyspieszające, między innymi za sprawą sztucznej inteligencji, tempo zmian w gospodarce.
Podobną powściągliwość co do przyszłych ruchów pokazał szef Banku Anglii. Powiedział, że obniżki stóp nie są obecnie brane pod uwagę, mimo że ceny ropy wróciły w okolice poziomów sprzed wybuchu wojny w Iranie.
---
Nowojorska giełda pożegnała tydzień przed długim weekendem rekordem. Indeks Dow Jones wzrósł o ponad jeden procent i zamknął się na historycznym szczycie, S&P 500 skończył dzień praktycznie bez zmian. Rynkom pomógł słabszy od oczekiwań raport z amerykańskiego rynku pracy — gospodarka dodała w czerwcu pięćdziesiąt siedem tysięcy miejsc pracy, wobec spodziewanych stu dziesięciu tysięcy, a stopa bezrobocia wyniosła cztery i dwie dziesiąte procent.
Słabsze dane oddaliły według inwestorów podwyżki stóp. Indeksom pomogły akcje Apple, które zyskały cztery i osiem dziesiątych procent po doniesieniach o planach pięciu nowych modeli iPhone'a. W drugą stronę ciągnęły notowania producentów chipów — indeks półprzewodników spadł o pięć i cztery dziesiąte procent, drugi dzień z rzędu, a akcje SanDisk potaniały o czternaście procent.
To głównie realizacja zysków po bardzo mocnym roku — sam indeks półprzewodników zyskał od stycznia siedemdziesiąt osiem procent. Przecenie oparła się Tesla, mimo lepszych od prognoz dostaw samochodów w drugim kwartale — jej akcje straciły siedem i pół procent po wcześniejszym silnym wzroście. Giełda w Nowym Jorku będzie w piątek zamknięta z okazji Dnia Niepodległości USA.
---