---
OpenAI wprowadza publicznie GPT-5.6. To ich najbardziej zaawansowany model. O opóźnienie premiery poprosił rząd USA z powodu obaw o bezpieczeństwo narodowe. Waszyngton chce wcześniej testować najsilniejsze modele AI, żeby ocenić ryzyko ich wykorzystania w cyberatakach – także przez Chiny i Rosję. Zgodnie z rozporządzeniem Trumpa twórcy „modeli granicznych" mogą przez 30 dni udostępniać je rządowi, zanim trafią do zaufanych partnerów.
OpenAI pokaże trzy warianty modelu – najmocniejszy GPT-5.6 Sol oraz tańsze Terra i Luna. Firma chwali się lepszymi zdolnościami agentowymi w programowaniu, biologii i cyberbezpieczeństwie, a Sol ma dorównywać modelowi Mythos od Anthropic. Konkurencja nie próżnuje – Elon Musk ogłosił publiczne udostępnienie swojego modelu Grok 4.5, a chwilę wcześniej rząd USA zniósł ograniczenia eksportowe na modele Anthropic.
Chiny rozważają ograniczenie dostępu zagranicznych użytkowników do najlepszych chińskich modeli AI, w tym tych jeszcze niewydanych.
---
Branża kryptowalut zaczyna szykować się na nowe zagrożenie – komputery kwantowe zdolne złamać szyfrowanie chroniące portfele i transakcje. Wart dwa biliony dolarów rynek kryptowalut opiera się na starej kryptografii krzywych eliptycznych, a marcowe badania Google sugerują, że komputery kwantowe mogą złamać to zabezpieczenie już do 2029 roku – znacznie szybciej, niż wcześniej sądzono.
Największym ryzykiem jest to, że transakcje w publicznych sieciach blockchain są nieodwracalne, a klucze publiczne – w przeciwieństwie do prywatnych – często są jawne po dokonaniu transakcji. Bitcoin, z siedemnastoletnią historią transakcji, jest uznawany za szczególnie narażony.
Firmy i deweloperzy blockchainowi zaczynają pracować nad odpornością na komputery kwantowe, ale to zadanie na lata, porównywane bywa do przygotowań do pluskwy milenijnej 25 lat temu. Żaden z dwudziestu największych blockchainów nie wdrożył jeszcze algorytmu podpisu odpornego na ataki kwantowe.
---
Rosja szuka sposobów na powstrzymanie ukraińskich dronów dalekiego zasięgu – instaluje systemy zagłuszające, które mają zakłócać komunikację przez system satelitarny Starlink. Reuters rozmawiał z dowódcami i pilotami dronów z 422. Pułku Systemów Bezzałogowych w obwodzie zaporoskim, gdzie tegoroczna kampania nalotów na tyły frontu odmieniła przebieg wojny.
Ukraińskie ministerstwo obrony mówi o rosyjskim systemie zagłuszającym, który destabilizuje łączność Starlink na obszarze około 20 kilometrów kwadratowych. Wykryto już około dziesięciu takich instalacji. Same systemy stają się jednak priorytetowym celem ukraińskich dronów – jeden z nich zniszczono kilka godzin po namierzeniu we wspólnej operacji z SBU, po czym loty na Starlinku w tym rejonie wróciły do normy.
Rosjanie chronią też paliwo i zaopatrzenie, przewożąc je cywilnymi pojazdami, quadami czy pomalowanymi na cywilne barwy cysternami, oraz ukrywając je w opuszczonych budynkach i gospodarstwach. Analityk amerykańskiego Foreign Policy Research Institute ocenia, że nalotowa kampania Ukrainy to być może najważniejsze wydarzenie na froncie w tym roku.
---
Indie prowadzą śledztwo w sprawie wycieku danych z Tata Electronics, indyjskiego dostawcy Apple. Ujawniono dokumenty o niewydanym jeszcze iPhonie 18 Pro.
Grupa ransomware, która ukradła dane Tacie, opublikowała w darknecie wrażliwe listy podzespołów i dostawców oraz zdjęcia modeli iPhone'a 18 Pro – w tym co najmniej sześć plików ujawniających, które firmy produkują konkretne komponenty. To informacje, których Apple nigdy nie ujawnia publicznie, a premiera nowych iPhone'ów planowana jest na wrzesień.
Wyciek dotknął nie tylko Apple – w tej samej puli danych na darknecie znalazły się też dokumenty Tesli, Qualcomma i TSMC. Tata zatrudniła zewnętrznego konsultanta do przeprowadzenia audytu śledczego, a sprawa uderza w newralgiczny, starannie strzeżony łańcuch dostawców, na którym Apple opiera produkcję iPhone'a na całym świecie.
---
Blue Origin, firma rakietowa Jeffa Bezosa, po raz pierwszy w historii chce pozyskać zewnętrznych inwestorów – i to od razu dziesięć miliardów dolarów.
Zainteresowanie inwestorów spółkami kosmicznymi wzrosło po czerwcowym debiucie giełdowym SpaceX, które przy IPO wartym 86 miliardów dolarów – największym w historii – osiągnęło wycenę około prawie 2 bln dolarów. Blue Origin, założone przez Bezosa pół roku przed SpaceX, wciąż wyraźnie ustępuje konkurentowi pod względem liczby startów i przychodów.
Firma odbudowuje się też po eksplozji ciężkiej rakiety New Glenn podczas testu na platformie startowej – loty mają wznowić jeszcze w tym roku. Równolegle Blue Origin wchodzi w wyścig o kosmiczną infrastrukturę AI – Project Sunrise zakłada budowę konstelacji nawet 51 satelitów z centrami danych na orbicie, co stawia firmę w bezpośredniej konkurencji z podobnymi planami SpaceX.
---