---
Hiszpania po raz drugi w historii została mistrzem świata w piłce nożnej. W finale pokonała broniącą tytułu Argentynę jeden-zero po golu rezerwowego Ferrana Torresa. Była 106 minuta meczu, trwała dogrywka.
To nie było dobre widowisko. Hiszpanie oddali dwadzieścia strzałów, Argentyńczycy zaledwie dwa. Po końcowym gwizdku emocje sięgnęły zenitu i doszło do przepychanek między zawodnikami. Trener Hiszpanii - Luis de la Fuente - w wieku sześćdziesięciu pięciu lat, został najstarszym trenerem z tytułem mistrza świata. Jego zespół nie przegrał przez 38 meczów z rzędu - to rekord wśród drużyn z Europy i Ameryki Południowej.
W Buenos Aires niedzielny wieczór skończył się w ciszy. Kibice ubrani w biało-niebieskie barwy w milczeniu wracali z barów i stref kibica, a dziennik La Nacion podsumował turniej nagłówkiem „koniec snu" nad zdjęciem zrozpaczonego Leo Messiego. Część Argentyńczyków mówiła Reuterowi, że satysfakcję dało im już półfinałowe zwycięstwo nad Anglią - mecz o szczególnym ciężarze symbolicznym, od goli Maradony z osiemdziesiątego szóstego roku po pamięć o wojnie o Falklandy.
Dzień wcześniej w meczu o trzecie miejsce Anglia pokonała Francję sześć-cztery w spotkaniu pełnym rekordów. Hat-trickiem popisał się Bukayo Saka, a Kylian Mbappe strzelił dwa gole i z dziesięcioma trafieniami sięgnął po koronę króla strzelców mundialu, wyprzedzając Messiego. Dla Didiera Deschampsa był to ostatni mecz w roli selekcjonera Francji - pożegnał się z kadrą po stu osiemdziesięciu pięciu meczach.
Ceremonii wręczenia pucharu towarzyszyły gwizdy - trybuny tak przywitały wchodzących na murawę prezydenta Stanów Zjednoczonych i szefa FIFA. Trump był bohaterem największej kontrowersji turnieju, gdy zadzwonił do Infantino z prośbą o rewizję czerwonej kartki dla amerykańskiego napastnika. Kara została zawieszona.
---
Kimi Antonelli wygrał Grand Prix Belgii i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej Formuły Jeden. 19-latek z Mercedesa ma już 45 punktów przewagi nad Lewisem Hamiltonem z Ferrari.
Wyścig już na pierwszym okrążeniu stracił jednego z pretendentów do tytułu. George Russell, drugi w klasyfikacji generalnej, zderzył się z Hamiltonem i wylądował na żwirze. Brytyjczyk mówi, że przez problem z baterią wjechał na słynny zakręt praktycznie bez mocy. Sędziowie ukarali Hamiltona pięcioma sekundami. Dojechał ostatecznie na czwartym miejscu.
Emocji dostarczył też pit stop Ferrari. Koło bolidu Hamiltona przewróciło mechanika. Zespół przyznał, że za wcześnie wypuścił auto, za co został ukarany grzywną. Hamilton został oczyszczony z winy. Skończyło się na strachu.
---
Carlos Alcaraz wraca do gry. Hiszpan zgłosił się do sierpniowego turnieju w Cincinnati, gdzie będzie bronił tytułu. To jego pierwszy start od kwietnia. Kontuzja nadgarstka wykluczyła go z turnieju w Barcelonie. Siedmiokrotny mistrz wielkoszlemowy, nie mógł bronić tytułu na kortach Rolanda Garrosa i opuścił Wimbledon.
Rok temu Alcaraz wygrał w Cincinnati po tym, jak Jannik Sinner skreczował w finale. Teraz turniej ma być dla Hiszpana przetarciem przed obroną tytułu w US Open i szansą na odzyskanie rytmu po najdłuższej przerwie w karierze.
W Cincinnati zagra także sam Sinner. Lider światowego rankingu przeżywa sezon marzeń - wygrał wszystkie pięć dotychczasowych turniejów rangi Masters i tydzień temu obronił tytuł na Wimbledonie. Sierpniowe starcie obu panów, jeśli do niego dojdzie, może być pierwszym od miesięcy testem prawdziwej hierarchii w męskim tenisie.
---
Remco Evenepoel wygrał piętnasty etap Tour de France, wyprzedzając na finiszu lidera wyścigu Tadeja Pogačara. Na ciasnym zakręcie około dwudziestu kilometrów przed metą upadł Jonas Vingegaard - dwukrotny zwycięzca Touru. Złamał obojczyk i musiał wycofać się z wyścigu.
Dla Evenepoela to trzecie etapowe zwycięstwo w karierze w Tour de France i pierwsze w tym roku. Belg awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, ale do Pogačara traci pięć minut. Słoweniec, czterokrotny triumfator wyścigu, utrzymał żółtą koszulkę, choć na ostatnim podjeździe rywal był lepszy.
Po etapie wybuchła dyskusja o nocnych kontrolach antydopingowych. Pogačar i Vingegaard zostali obudzeni nad ranem przez kontrolerów i Słoweniec nie wykluczył, że niewyspanie mogło przyczynić się do upadku Duńczyka.
---
Kobiecy tenis wprowadza test genetyczny. Warunkiem gry w turniejach WTA będzie jednorazowe badanie na obecność genu SRY, który pomaga określić płeć biologiczną. Test, wykonywany wymazem z policzka lub z krwi, zastąpi dotychczasową politykę, która dopuszczała transpłciowe zawodniczki po deklaracji płci. Obecnie w zawodowym tenisie nie występuje żadna znana transpłciowa zawodniczka.
WTA informuje, że badania rozpoczną się jeszcze w tym rok. Będą poufne. Decyzja wpisuje się w szerszy trend - podobne testy wprowadziły już federacje lekkoatletyczna i bokserska, a Międzynarodowy Komitet Olimpijski ogłosił, że w kobiecych konkurencjach igrzysk wystartują wyłącznie zawodniczki zweryfikowane jednorazowym badaniem.
Temat od lat dzieli środowisko tenisowe. Przeciwko udziałowi transpłciowych zawodniczek w kobiecej rywalizacji są między innymi Martina Navratilova i liderka rankingu Aryna Sabalenka. Po drugiej stronie stoi Billie Jean King - uważa wykluczenie za dyskryminację.
---