Jarosław Kuźniar in Brief July 23, 2026

Ropa i gaz zakładnikami wojny Iran - USA

  • Ukraińskie drony uderzają w największy sklep Rosji
  • Chiński model AI ratuje amerykański startup
  • Dom urodzenia Hitlera zmienia się w komisariat

---

Rebelianci Huti z Jemenu ogłosili blokadę morską Arabii Saudyjskiej i zaatakowali dwa saudyjskie tankowce na Morzu Czerwonym. To może być kolejne wąskie gardło dla światowych dostaw ropy, po przeciwnej stronie Półwyspu Arabskiego niż Cieśnina Ormuz. To nowy etap wojny Ameryka - Iran. Tej samej nocy, jak podaje agencja Reuters, amerykańskie wojsko przeprowadziło dwunaste z rzędu uderzenie na Iran. 

Stawką jest energia. Wojna zmusiła już QatarEnergy, jednego z największych eksporterów skroplonego gazu na świecie, do ogłoszenia siły wyższej i zawieszenia dostaw — a Katar odpowiada za jedną piątą globalnego handlu LNG. Przedłużająca się przerwa podbije ceny dla odbiorców w Azji przed zimą. Szefowa unijnej dyplomacji nazwała ataki na saudyjskie tankowce nielegalnymi i niedopuszczalnymi. Oman próbuje mediować i studzić nastroje.

W tle narasta pytanie o rolę Rosji. Amerykański wywiad — jak ustalił Reuters — bada, czy Moskwa pomogła Iranowi namierzyć obiekty CIA w Zatoce, dostarczając dane celownicze. Twardych dowodów jeszcze nie ma, a część analityków przyznaje, że Iran mógł trafić w stację CIA w ambasadzie w Rijadzie przypadkiem.

---

Ukraińskie drony zmusiły do wstrzymania pracy kolejny magazyn Wildberries, największego rosyjskiego sklepu internetowego — Kijów rozszerza swoją kampanię. Od weekendu ukraińskie ataki uszkodziły cztery magazyny sieci Wildberries. Kijów mówi, że to infrastruktura wspierająca rosyjskie wojsko. 

Skala firmy tłumaczy, dlaczego stała się celem. Wildberries razem z głównym rywalem, platformą Ozon, sprzedają towary i usługi warte ośmiu i pół procent rosyjskiego PKB i zatrudniają cztery miliony ludzi — ponad pięć procent siły roboczej kraju. Ostatnie ataki uszkodziły około jednej dziesiątej mocy logistycznej firmy. 

Dla Kremla to cios wymierzony w plan ratowania gospodarki, bo dalszy rozwój konsumpcji ma napędzić wzrost. 

---

Generał Mychajło Drapatyj, został nowym naczelnym dowódcą sił zbrojnych Ukrainy. Zastąpił Ołeksandra Syrskiego, którego prezydent Wołodymyr Zełenski zdymisjonował po kilku dniach ulicznych protestów. To element szerszego resetu strategii wojskowej, obok wcześniejszej dymisji ministra obrony.

Współpracownicy opisują Drapatego jako generała nowej generacji, którego kariera urosła w walce z rosyjskimi wojskami. Przez dwadzieścia sześć lat w armii awansował od porucznika czołgowego do jednego z najskuteczniejszych dowódców bojowych — rozgłos zdobył w 2014 roku w Mariupolu, gdy przebił się wozem opancerzonym przez rosyjską barykadę, żeby uwolnić oblężonych policjantów. Latem 2024 zatrzymał rosyjski wypad pod Charkowem i wkrótce został najmłodszym w historii dowódcą ukraińskich wojsk lądowych.

Nominacja to sygnał, że Zełenski stawia na dowódców ukształtowanych na froncie, a nie na oficerów szkoły radzieckiej. 

---

Nowojorski startup Hugging Face użył chińskiego modelu sztucznej inteligencji, żeby opanować własnego agenta, który wymknął się spod kontroli — i tym samym rozpalił debatę o amerykańskich zabezpieczeniach w AI. Jak podaje Reuters, gdy czołowe amerykańskie modele odmówiły analizy włamania, firma sięgnęła po otwarty model GLM-5.2 od chińskiego Zhipu AI. 

Problem w tym, że zablokowanego agenta zbudowano na technologii OpenAI, a wiodące laboratoria z USA albo ograniczają dostęp do najmocniejszych modeli, albo projektują je tak, by odmawiały zadań związanych z hakowaniem. Sedno problemu polega na tym, że obronna praca w cyberbezpieczeństwie jest często trudna do odróżnienia od złośliwego ataku. 

Efekt jest taki, że incydent napędza chińskie modele otwarte, a Pekin coraz chętniej przedstawia je jako alternatywę wobec tego, co chińskie media nazywają próbą zbudowania przez USA żelaznej kurtyny AI.

---

Dom w austriackim Braunau am Inn , w którym urodził się Adolf Hitler, oficjalnie rozpoczął nowe życie jako komisariat policji. Rząd Austrii liczy, że przebudowa odbierze budynkowi status miejsca pielgrzymek dla neonazistów. Po latach sporów państwo przymusowo wykupiło kamienicę w 2017 roku, a dwa lata później ogłosiło, że przerobi ją na posterunek.

Chodziło o to, by zerwać wszelkie skojarzenie z Hitlerem i odebrać miejscu jego mistykę — tłumaczy szef działu historycznego austriackiego MSW. Na białej fasadzie jest tylko napis Policja, a jedynym śladem historii pozostaje kamień z obozu w Mauthausen z napisem nigdy więcej faszyzmu, który Hitlera nawet nie wymienia. 

Główna austriacka organizacja ocalałych z Holokaustu, uważa, że posterunek jest niestosowny, a o zbrodniach Hitlera powinno się mówić więcej. 

---