---
Tadej Pogačar wygrał Tour de France po raz piąty i wyrównał rekord wszech czasów. To jego trzeci triumf z rzędu w najważniejszym wyścigu kolarskiego świata. W niedzielę wystarczyło, że Słoweniec bezpiecznie dojedzie do mety ostatniego etapu, który wygrał Mathieu van der Poel.
Pogačar podkreślił swoją dominację pięcioma etapowymi zwycięstwami. Było łatwiej, bo jak mówiliśmy w poprzednim wydaniu SPORT IN BRIEF dwukrotny triumfator wyścigu Jonas Vingegaard, uważany za głównego rywala Słoweńca, wycofał się po kraksie.
Tradycyjny finał w Paryżu został skrócony do 89 kilometrów ze 133, bo służby przerzucono do walki z pożarami pod Bordeaux. Van der Poel i Pogačar odjechali rywalom na podjeździe pod Montmartre, ale na Polach Elizejskich Holender pojechał już sam i wygrał po fotokomórce.
Remco Evenepoel został drugi w klasyfikacji generalnej, a trzecie miejsce zajął Meksykanin Isaac del Toro. Pierwszy raz - żaden kolarz z Francji, Włoch ani Hiszpanii nie wygrał ani jednego etapu.
---
Lando Norris wygrał Grand Prix Węgier i dał McLarenowi pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Liderem klasyfikacji generalnej pozostaje Kimi Antonelli. Włoch z Mercedesa powiększył przewagę do pięćdziesięciu punktów mimo trudnego dnia. Za Norrisem finiszował Max Verstappen z Red Bulla, a trzeci był właśnie Antonelli.
Lewis Hamilton, najgroźniejszy rywal Antonellego w walce o tytuł, dojechał czwarty na torze, ale spadł na piątą pozycję za kolegę z Ferrari Charlesa Leclerca. Kosztowała go pięciosekundowa kara za przekroczenie prędkości w alei serwisowej - o jedną dziesiątą kilometra na godzinę.
W klasyfikacji generalnej Antonelli ma teraz pięćdziesiąt punktów przewagi nad Hamiltonem, a trzeci jest George Russell. Norris wchodzi w sierpniową przerwę na fali. A sam kalendarz Formuły Jeden się zmienia - tor Sepang w Malezji przejmie przełożone Grand Prix Bahrajnu i w październiku przywróci sezonowi dwadzieścia trzy wyścigi. Kwietniowe rundy odwołano z powodu wojny z Iranem.
---
Robert Lewandowski wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w barwach Chicago Fire - bilans po dwóch meczach to dwie porażki. W nocy z soboty na niedzielę jego zespół przegrał na wyjeździe z New York City FC jeden-trzy. Polak pojawił się na boisku dopiero w czterdziestej szóstej minucie, przy stanie jeden-trzy.
W poprzednim meczu, z Interem Miami, kapitan reprezentacji Polski był w wyjściowym składzie, tym razem trener posadził go na ławce i wpuścił na drugą połowę. Lewandowski niewiele zmienił. Rzadko dochodził do piłki, był odcięty od podań, a gdy w końcówce doszedł już do sytuacji strzeleckiej, został zablokowany i nie oddał strzału. Rozgrywano ten mecz w nietypowej scenerii, na Yankee Stadium, obiekcie przeznaczonym do baseballu.
Chicago Fire to dziś przeciętny zespół i porażka była zasłużona. Wynik otworzył w dziesiątej minucie Nicolas Fernandez, goście wyrównali po stałym fragmencie gry, ale jeszcze przed przerwą na listę strzelców wpisali się Ojeda i Jones. Za każdym razem obronie gospodarzy wystarczyło jedno prostopadłe podanie, by kompletnie się pogubić.
---
Anthony Joshua przetrwał dwie wizyty na deskach w pierwszej rundzie i pokonał Albańczyka Kristiana Prengę przez nokaut w drugiej. Zaraz po walce rozmowy zeszły na długo wyczekiwane, starcie Joshuy z Tysonem Furym.
Mało brakowało, a plany ległyby w gruzach. Faworyt miał wygrać stosunkowo łatwo, tymczasem po dwóch nokdaunach sam znalazł się pod ścianą, zanim serią ciosów posłał rywala na dolną linę, gdzie sędzia go wyliczył. Obaj weterani są już po życiowym szczycie, ale apetyt kibiców, zwłaszcza w Anglii, na to spotkanie jest ogromny.
Kontrakt jest podpisany, walka ma być brytyjska i rozegrana na Wembley, a miejsce nie podlega negocjacji.
---
Kontrowersje wokół kandydatury Andrei Pirlo na selekcjonera reprezentacji Włoch. Jest powiązany biznesowo z rosyjskim bukmacherem Fonbet. Pirlo wyrósł na faworyta do zastąpienia Gennaro Gattuso po tym, jak Pep Guardiola ponoć odmówił objęcia posady. Teraz jednak działacze federacji i włoscy politycy ważą polityczne konsekwencje.
Pirlo jest ambasadorem Fonbetu od prawie roku, zdążył pojawić się na moskiewskim stadionie Łużniki, co zbiegło się w czasie z silnymi atakami z powietrza na Ukrainę. Sam zainteresowany broni się, że współpraca ma charakter wyłącznie komercyjny i sportowy, a przypisywanie jej znaczenia politycznego to szaleństwo.
Wszystko to dzieje się na starcie kadencji nowego prezesa włoskiej federacji, dosłownie kilka tygodni po trzecim z rzędu nieudanym podejściu Włochów do mundialu.
---