Jarosław Kuźniar in Brief Aug. 2, 2026

Czy rząd obniży ceny paliw?

  • Kwota wolna kusi, reguła hamuje
  • Susza uderza w atom
  • Ryzyko AI wchodzi na rynek długu

---

Rząd ponownie dopuszcza czasową obniżkę VAT na paliwa albo wprowadzenie ceny maksymalnej pod koniec wakacji. Premier mówi o interwencji na ostatnie dwa tygodnie sierpnia, a resort energii analizuje wariant przypominający czerwcowy program CPN. Diesel znów kosztuje średnio ponad osiem złotych za litr, a benzyna dziewięćdziesiąt pięć jest najdroższa od dwa tysiące dwudziestego drugiego roku.

Co ważne, nawet ostatni spadek cen ropy w okolice osiemdziesięciu pięciu dolarów za baryłkę niewiele tu pomaga, bo coraz droższe są gotowe paliwa. Rosyjski zakaz eksportu, ataki na rafinerie w Rosji i na Bliskim Wschodzie oraz zbyt małe moce produkcyjne rafinerii w Europie oznaczają niską produkcję, a więc rekordowe marże i wyższe ceny na stacjach. To dziś ważniejszy czynnik niż sama cena baryłki.

Powrót do CPN może obniżyć cenę widoczną na dystrybutorze, ale nie rozwiąże problemu braku paliw. Koszt zostanie tylko przesunięty z portfeli kierowców do budżetu albo na bilanse spółek. Konsumenci mieliby więc dostać krótką ulgę teraz, a firmy paliwowe trwale wyższy podatek później, co znów prowadzi nas do jednego pytania: ile miejsca ma jeszcze budżet na kolejne osłony.

---

W koalicji rządzącej narasta presja, żeby jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku zmienić PIT tak, żeby zwiększyć szanse na wygraną. Ministerstwo Finansów policzyło, że podniesienie kwoty wolnej do sześćdziesięciu tysięcy złotych kosztowałoby budżet w 2027 - 58 MLD złotych. Przesunięcie drugiego progu ze stu dwudziestu do stu czterdziestu tysięcy to jedenaście miliardów, a oba ruchy naraz 72 mld. 

Sprawę komplikuje reguła wydatkowa, o której część pomysłodawców mogła nie pamiętać. Szef Rady Fiskalnej przypomina, że jeśli rząd zmniejszy dochody budżetowe przez zmiany w PIT, o tyle samo będzie musiał obciąć wydatki, bo tak wynika z matematycznego wzoru zapisanego w przepisach. Alternatywą byłoby podniesienie innych podatków o tę samą kwotę albo zmiana samej reguły, ale to scenariusze bardzo mało prawdopodobne.

Tym bardziej osobliwie wygląda druga decyzja resortu, który mocno okroił przygotowywany od roku projekt uszczelnienia PIT i CIT. Z trzydziestu jeden wcześniejszych propozycji zostało piętnaście.

---

Niski poziom Renu ponownie podnosi koszty niemieckiego przemysłu. Statki mogą zabierać mniej ładunku, więc do przewiezienia tej samej ilości surowców potrzeba więcej rejsów. Drożeje transport węgla, paliw, chemikaliów i komponentów, a firmy chemiczne oraz hutnicze znów muszą szukać dostaw koleją i drogami. Dla gospodarki, która i bez tego pozostaje słaba, to kolejny kosztowy impuls.

Jeszcze poważniejsza sytuacja pojawiła się nad Dunajem, gdzie rekordowo niski poziom wody ograniczył produkcję elektrowni jądrowych na Węgrzech i w Rumunii. Upały zmniejszyły też dostępność części francuskich reaktorów. Elektrownie potrzebują wody do chłodzenia, a gdy rzeka jest zbyt płytka lub zbyt ciepła, nie mogą pracować z pełną mocą bez ryzyka dla środowiska i bezpieczeństwa.

To ważna korekta popularnego obrazu atomu jako źródła całkowicie odpornego na pogodę. Energetyka jądrowa pozostaje stabilna i niskoemisyjna, ale jej niezawodność zależy również od lokalizacji, technologii chłodzenia i długoterminowej dostępności wody. 

---

Bank Rosji obniżył główną stopę procentową o dwadzieścia pięć punktów bazowych, do 14,25. To nie sygnał, że rosyjska gospodarka wraca do normalności, ale reakcja na coraz wyraźniejsze hamowanie. Bank obciął też prognozę wzrostu PKB w tym roku do pół procent. Po okresie wzrostu napędzanego wojną do Rosji przyszła stagflacja: produkcja cywilna słabnie, firmy ograniczają inwestycje, a wysokie koszty kredytu uderzają w budownictwo i konsumpcję, przy inflacji utrzymującej się w okolicach sześciu procent.

Bank centralny ma niewygodny wybór. Szybkie cięcia stóp, które miałyby pobudzić gospodarkę, grożą dalszym rozkręcaniem inflacji i osłabieniem rubla. Z drugiej strony utrzymywanie bardzo drogiego pieniądza pogłębia stagnację w sektorach niezwiązanych z wojskiem.

Dla Kremla to szczególnie niebezpieczne, bo wojna wciąż wymaga ogromnych wydatków, a dochody z eksportu energii są coraz mniej pewne. Cięcie stóp ma pomóc gospodarce, ale jednocześnie pokazuje, że wcześniejszy boom był w dużej części sztuczny i coraz trudniej go podtrzymać bez ryzyka dla stabilności finansowej.

---

Wyniki największych spółek kojarzonych z rozwojem sztucznej inteligencji pokazują, że rynek wciąż ma ogromny problem z policzeniem przyszłej skuteczności ich modeli biznesowych. Potrafi zareagować nerwowo, gdy dopatrzy się czegoś niezgodnego z oczekiwaniami. W tym tygodniu przekonały się o tym Meta Platforms i Alphabet [alfabet], których akcje spadły. Z drugiej strony dowody na to, że na AI można już dziś zarabiać, wywindowały notowania Microsoftu i Amazona.

Co ciekawe, obawy o przyszłą zyskowność AI przenoszą się także na rynek długu. Rośnie koszt ubezpieczania obligacji spółek technologicznych od niewypłacalności, czyli notowania kontraktów CDS [si di es], po angielsku credit default swaps. W przypadku Oracle [orakl] to około dwustu punktów bazowych, w przypadku Mety około dziewięćdziesięciu trzech, a Nvidii [enwidia] około siedemdziesięciu ośmiu.

Im wyższa stawka CDS, tym więcej inwestor musi zapłacić za zabezpieczenie przed problemami emitenta z obsługą długu, a stawkę liczy się jako odsetek od wartości posiadanego pakietu obligacji. Dla porównania indeks CDS dla spółek o ratingu inwestycyjnym to około pięćdziesięciu trzech punktów bazowych. Dług firm związanych z AI jest więc postrzegany jako wyraźnie bardziej ryzykowny, co dodatkowo obciąża ich akcje na giełdzie.