Jarosław Kuźniar in Brief Aug. 6, 2026

Rosja uderza w Kijów. Ukrainie brakuje obrony.

  • Ceuta apeluje o pomoc przy nieletnich migrantach
  • Iran bliski przejęcia nowej kontroli nad Ormuz 
  • Sycylia rośnie dzięki “Odysei”

---

Rosja strzela w Ukrainę dziesiątkami rakiet balistycznych. Celuje głównie w Kijów i okolice. W jednym z największych ataków w minionym tygodniu zginęło co najmniej siedemnaście osób, ponad czterdzieści zostało rannych. Uderzenia zniszczyły magazyny i centra logistyczne dużych sieci handlowych. Na peronie podmiejskiej stacji w Browarach ratownicy znaleźli ciała ośmiu osób.

Nie kończą się też ataki dronami. Jak podaje Reuters, ukraińska obrona strąciła blisko dziewięćdziesiąt procent rosyjskich dronów, ale nie zestrzeliła ani jednej z dwudziestu czterech rakiet balistycznych i czterech pocisków. Powód jest jeden: Ukrainie od miesięcy brakuje pocisków do systemów Patriot, jedynej broni w jej arsenale, która może zestrzeliwać rosyjskie rakiety. 

Odkąd w lutym wybuchła wojna amerykańsko-irańska, Patrioty przeznaczone dla Ukrainy trafiają do wojsk USA i sojuszników w Zatoce Perskiej. Prezydent Zełenski apeluje do sojuszników o uzupełnienie zapasów; dostawy pocisków są w tym roku trzykrotnie mniejsze. Rozmowy o tym, żeby Ukraina sama produkowała pociski Patriot, trwają. Problem w tym, że nawet po zawarciu umowy nowe rakiety popłyną najwcześniej za rok

---

Iran może przejąć kontrolę nad żeglugą w cieśninie Ormuz. To jedno z największych ustępstw, jakie do tej pory pojawiło się w rozmowach kończących pięciomiesięczną wojnę Iranu ze Stanami Zjednoczonymi. Jak ustaliła agencja Reuters, powołując się na wysokiego rangą irańskiego rozmówcę, negocjowane porozumienie Iranu z Omanem dałoby Teheranowi władzę nad statkami wpływającymi do Zatoki Perskiej. Przed wojną cieśnina była otwarta dla wszystkich jednostek, bez żadnych opłat.

Taki układ oznaczałby, że rozpętana przez USA i Izrael wojna przechyliła równowagę sił w regionie na korzyść Teheranu. Waszyngton skłania się ku dyplomacji nie bez powodu: Stany zużyły prawie wszystkie precyzyjne pociski dalekiego zasięgu. Do tego dochodzi presja wyborcza: przed listopadowymi wyborami do Kongresu Amerykanie w stosunku dwa do jednego sprzeciwiają się tej wojnie.

Pytanie czy otwarcie cieśniny jest realnie bliskie. Sporne pozostaje samo znaczenie słowa kontrola oraz wysokość opłat: Iran chce od pięciu do siedmiu procent wartości ładunku, Oman mówi o około trzech, a Waszyngton nie chce żadnych. 

---

Hiszpańska Ceuta apeluje o pomoc. Po tym, jak w ciągu jednego tygodnia na jej brzegi trafiło siedemdziesiąt dwa tysiące migrantów, władze enklawy chcą przenieść setki nieletnich bez opieki do kontynentalnej Hiszpanii. Większość migrantów wróciła już do Maroka, ale około tysiąca stu małoletnich, których nie można od razu deportować, zostało. Część śpi w magazynach albo na ulicy, bo ośrodki dla uchodźców są przepełnione.

Podczas zeszłotygodniowego szturmu na granicę, jedną z dwóch lądowych granic Unii Europejskiej z Afryką, zginęło około siedemdziesięciu pięciu osób. Spór wokół nieletnich jest przede wszystkim polityczny: prawo nakazuje rozdzielenie małoletnich w ciągu piętnastu dni, ale regiony rządzone przez konserwatywną Partię Ludową i skrajnie prawicowy Vox zapowiadają zaskarżenie takiego nakazu. 

Sprawa napina też relacje Hiszpanii z Włochami, które w odpowiedzi na kryzys w Ceucie na miesiąc zawiesiły z Madrytem strefę Schengen. Rząd w Madrycie zatwierdził dwadzieścia pięć milionów euro na pomoc enklawie.

---

Stany Zjednoczone podwajają pieniądze na walkę z ebolą Demokratycznej Republiki Konga. Departament Stanu dał w sumie pięćset milionów bezpośredniej amerykańskiej pomocy i wystarczy na pół roku pracy. To druga największa epidemia tej choroby w historii.

Organizacje humanitarne mówią o najszybciej rozprzestrzeniającej się epidemii eboli w dziejach. Składa się na to spóźnione wykrycie, luki w nadzorze, konflikt na wschodzie kraju oraz brak szczepionki i leków na nowy wariant wirusa. Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że realna skala może być dwu- do czterokrotnie większa.

Stany są największym darczyńcą międzynarodowej pomocy przy zwalczaniu eboli. Część działaczy humanitarnych krytykuje jednak administrację za wcześniejsze cięcia.

---

Niewielka wyspa Favignana u wybrzeży Sycylii liczy, że przyciągnie turystów dzięki “Odysei” Nolana. Ale bardzo nie chce nie chce wpaść w pułapkę turystycznego przeludnienia. Słynny film kręcono właśnie tam: Favignana zagrała Itakę - rodzinną wyspę Odyseusza.

Lokalne władze chcą, żeby związek z filmem stał się trwałą atrakcją. W dawnej fabryce tuńczyka Florio ma otworzyć się stała wystawa z kostiumami i sprzętem z planu Odysei. ONZ policzył, że miejsca ze znanych filmów potrafią zwiększyć liczbę odwiedzających nawet o 40%. Mieszkańcy wspominają, że Nolan jeździł po miasteczku rowerem, a grająca Atenę Zendaya czytała książkę na głównym placu. Same zdjęcia do filmu pozwoliły zarobić wyspie około 2 milionów euro.

Zgłaszają się już inwestorzy z Ameryki Północnej, Bliskiego Wschodu i Indii, a dawny ośrodek wypoczynkowy ma zmienić się w pięciogwiazdkowy kurort. Wyspa boi się jednak losu Wenecji czy Dolomitów. Latem zamiast 3 tysięcy mieszkańców jest pięćdziesięciu tysięcy osób dziennie. Samorząd rozważa limity, licząc, że film wydłuży sezon i pobyty gości, zamiast spiętrzać ruch w szczycie.

---