Jarosław Kuźniar in Brief Aug. 9, 2026

Ceny paliw w dół. Czy wróci CPN?

  • Rynek obniża paliwa szybciej niż rząd 
  • WIG20 bije rekord sprzed dziewiętnastu lat 
  • Kanadyjczycy sięgają po Żabkę

---

Koniec wakacji coraz bliżej, a rząd wciąż nie zdecydował, czy wróci do programu CPN i obniży ceny paliw na stacjach. Premier rozmawiał o tym parę dni temu z ministrem finansów, ale żadnej decyzji nie ogłoszono. Minister potwierdził jedynie, że częściowa obniżka VAT pozostaje możliwa, gdyby sytuacja na rynku ropy znów się pogorszyła.

Tymczasem sam rynek daje coraz mocniejsze argumenty za tym, żeby tego nie robić. Ropa Brent w ostatnich dniach wyraźnie potaniała, schodząc chwilami poniżej osiemdziesięciu dolarów za baryłkę, wspierana nadziejami na porozumienie wokół cieśniny Ormuz i odbudowę eksportu z państw Zatoki Perskiej. W ślad za rynkiem poszedł Orlen, który w hurcie obniżył ceny benzyny dziewięćdziesiąt pięć i diesla o około pięćdziesiąt groszy na litrze.

Ewentualna obniżka VAT ścięłaby ceny detaliczne o mniej więcej złotówkę, więc rynek sam wykonał już połowę tej pracy, bez żadnej decyzji rządu. Ceny w hurcie z opóźnieniem przekładają się na stacje, ale przy tak dużych ruchach detal również powinien wkrótce tanieć. Rząd może więc jeszcze przez kilka dni podtrzymywać gotowość do interwencji, a potem ogłosić, że CPN nie jest już potrzebny, bo ceny obniżył sam rynek.

---

Podobną taktykę zwlekania rząd stosuje w sprawie podatku PIT. Minister finansów, wciąż o to pytany, powtarza, że decyzji nie ma i że trzeba pilnować deficytu. Podniesienie kwoty wolnej oraz przesunięcie progu podatkowego ze stu dwudziestu do stu czterdziestu tysięcy złotych kosztowałoby budżet ponad siedemdziesiąt miliardów złotych rocznie.

Domański mówi, że wszystkie zmiany muszą być zgodne ze zobowiązaniami Polski wobec Unii Europejskiej. Chodzi o średniookresowy plan budżetowo-strukturalny na lata dwa tysiące dwadzieścia pięć – dwa tysiące dwadzieścia osiem, przygotowany w ramach procedury nadmiernego deficytu. Rząd zapisał w nim utrzymanie progów podatkowych bez zmian jako jeden z elementów ograniczania deficytu.

To nie jest prawny zakaz zmian w PIT — rząd może zastąpić jeden element planu innym, podnieść inne dochody albo ograniczyć wydatki, o ile pokaże Brukseli, że nie psuje uzgodnionej ścieżki finansów. Domański zapowiada też, że nie chce trzech systemów podatkowych, które wprowadził Polski Ład w dwa tysiące dwudziestym drugim roku. To sygnał, że resort może połączyć podniesienie progu z ograniczeniem przywilejów ryczałtu lub podatku liniowego, choć na razie to tylko domysły.

---

Warszawska giełda ma nowy rekord. Indeks WIG20 przebił szczyt z dwudziestego dziewiątego października dwa tysiące siódmego roku, a dzień później przekroczył okrągły poziom czterech tysięcy punktów. Na historyczne maksimum inwestorzy czekali dziewiętnaście lat.

Przez ten czas indeks przeszedł prawie siedemdziesięcioprocentowe spadki w kryzysie z dwa tysiące ósmego roku, kolejne przeceny w czasie kryzysu strefy euro, kilkuletni marazm po zmianach w OFE oraz spadki z okresu pandemii i wojny w Ukrainie. Od dołka z jesieni dwa tysiące dwudziestego drugiego roku WIG20 urósł o około dwieście procent. To druga największa hossa w jego historii, zaraz po tej z lat dwa tysiące trzy – dwa tysiące siedem.

W ostatnich trzech latach ponad trzydzieści polskich spółek co najmniej podwoiło wartość — od Orlenu, PKO BP i KGHM po mniejsze firmy prywatne. Trzeba jednak pamiętać, że WIG20 jest indeksem cenowym i nie uwzględnia dywidend, które przy każdej wypłacie obniżają jego poziom. To dlatego szerszy WIG pobił swój rekord z dwa tysiące siódmego już w dwa tysiące osiemnastym roku, a WIG20 potrzebował na to znacznie więcej czasu.

---

Kanadyjska grupa Alimentation Couche-Tard [alimantasją kusz-tar], właściciel sieci Circle K [serkl kej], chce przejąć Żabkę. Wartość transakcji ma sięgnąć trzydziestu dwóch miliardów złotych. Byłoby to największe przejęcie w historii kanadyjskiej firmy i jedna z największych transakcji na polskim rynku konsumenckim.

To już nie list intencyjny tylko formalna umowa transakcyjną, a główni akcjonariusze Żabki zobowiązali się nieodwołalnie sprzedać pakiety odpowiadające łącznie około pięćdziesięciu siedmiu procent kapitału. Właściciel jednak jeszcze się nie zmienił, bo Żabka jest notowana na giełdzie i Kanadyjczycy muszą dopiero ogłosić wezwanie, po trzydzieści dwa złote za akcję, oraz uzyskać zgody regulatorów.

Wezwanie ma ruszyć w sierpniu, a zamknięcie transakcji planowane jest do końca roku; po przekroczeniu dziewięćdziesięciu pięciu procent akcji kupujący będzie mógł wykupić resztę i wycofać Żabkę z giełdy. Dla Circle K wartość tkwi w ponad dwunastu tysiącach sklepów, własnej logistyce, aplikacji i modelu franczyzowym, a możliwe synergie firma szacuje na około dwieście pięćdziesiąt milionów dolarów. Nowy właściciel zapowiada, że marka, model biznesowy, siedziba i zarząd Żabki pozostaną bez zmian.

---

W dwa tysiące dwudziestym piątym roku nasza gospodarka odpowiadała za cztery i dziewięć dziesiątych procent produktu krajowego brutto całej Unii Europejskiej. Rok wcześniej było to cztery i siedem dziesiątych procent, a w dwa tysiące czwartym, gdy wchodziliśmy do Unii — zaledwie dwa i trzy dziesiąte procent. W dwie dekady znaczenie Polski w europejskiej gospodarce wzrosło więc ponad dwukrotnie.

Nominalnie polskie PKB wyniosło w ubiegłym roku dziewięćset dwadzieścia dwa i dziewięć dziesiątych miliarda euro, co daje szóste miejsce w Unii — za Niemcami, Francją, Włochami, Hiszpanią i Niderlandami, ale przed Belgią, Szwecją i Austrią. Na tej pozycji jesteśmy od blisko dziesięciu lat: Belgię wyprzedziliśmy w dwa tysiące siedemnastym, a Szwecję rok później.

Awans bierze się z tego, że Polska od lat rośnie szybciej niż Europa Zachodnia — w ubiegłym roku realny PKB zwiększył się o około trzy i sześć dziesiątych procent wobec półtora procent w całej Unii, a od wejścia do wspólnoty urósł o mniej więcej sto trzydzieści procent przy niespełna trzydziestu pięciu procentach unijnej średniej. W tym samym czasie najwięksi tracą na znaczeniu: udział Niemiec w unijnym PKB spadł z blisko dwudziestu pięciu do niecałych dwudziestu czterech procent, a Francji z ponad osiemnastu do niespełna szesnastu procent.

---