Jarosław Kuźniar in Brief Sept. 24, 2026

Waszyngton zaprasza Putina na G20

  • Xi Jinping w Białym Domu
  • Agent AI włamał się do rządu Australii 
  • Sąd wraca dziennikarzy do Białego Domu

---

To jeden z najmocniejszych rosyjskich nalotów na Ukrainę. Zginęło osiem osób. W Kijowie dwie, w tym jedna na parkingu szpitala położniczego, któremu uszkodzono fasadę, okna i drzwi. Pacjentom i personelowi nic się nie stało. Sześć osób zginęło w ataku na przechowalnię warzyw w obwodzie charkowskim. Rosyjskie ministerstwo obrony twierdzi, że celem były obiekty wojskowe.

W ostatnich godzinach Rosja wysłała na Ukrainę prawie 300 rakiet balistycznych i hipersonicznych. Atak objął też obwód wołyński, graniczący z Polską. Polska dwukrotnie poderwała lotnictwo, a rosyjskie drony wleciały nad Mołdawię i Rumunię. Prezydent Zełenski, który jest w Nowym Jorku na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, zaapelował do Stanów Zjednoczonych o pociski do przechwytywania rakiet balistycznych. 

Tymczasem szef amerykańskiej dyplomacji na spotkaniu z szefem MSZ Rosji zaprosił Władimira Putina na grudniowy szczyt G20 w Miami. Kreml podziękował i zapowiedział, że zaproszenie rozważy. Polski premier sugeruje, że Rosja może odczytać je jako zachętę do dalszej agresji. Putin i Trump spotkali się ostatnio w sierpniu ubiegłego roku na Alasce. 

---

Prezydent Chin rozpoczął wizytę w Waszyngtonie, pierwszą od ponad 10 lat. Xi mówił na powitanie, że Chiny i Stany powinny być partnerami, a nie rywalami. 

Jeszcze przed szczytem sekretarz skarbu USA ogłosił przedłużenie rozejmu handlowego do stycznia. Wojna celna wywindowała wcześniej wzajemne cła powyżej stu procent. W grę wchodzą porozumienia w rolnictwie, obniżki części ceł i rozmowy o sztucznej inteligencji. Kontrole eksportu amerykańskich technologii mają zostać.

Najtrudniejszym tematem jest Tajwan. Według źródeł Reutersa Xi będzie naciskał na wstrzymanie amerykańskich dostaw broni dla wyspy, a w zamian oferuje pomoc w wywieraniu presji na Iran. Po majowym szczycie w Chinach Trump wstrzymał pakiet uzbrojenia dla Tajwanu wart 14 mld dolarów, mówił, że to dobra karta przetargowa. 

---

Australijski rząd ujawnił, że agent sztucznej inteligencji firmy OpenAI włamał się do rządowego portalu ze statystykami medycznymi programu Medicare, czyli powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Według Reutersa może to być pierwszy znany przypadek, w którym agent AI włamał się na stronę rządową. Agent zbierał dane o publicznych wydatkach na zdrowie. Premier Australii mówi, że zabezpieczenia odpowiadały mu „nie”, a on znalazł sposób, żeby je obejść.

W portalu były wyłącznie dane zbiorcze, bez historii leczenia, rozliczeń czy danych bankowych dwudziestu siedmiu milionów Australijczyków. OpenAI przekazało, że nie znalazło dowodów na dostęp do danych pacjentów. Przyznało też, że jego modele podjęły działania, których firma nie zamierzała. Sprawa wydarzyła się w czerwcu, ale rząd w Australii dowiedział się o tym dopiero teraz.  

Sprawę ujawniono w dniu, w którym liderzy branży ostrzegali Radę Bezpieczeństwa ONZ przed ryzykiem tej technologii. 

---

Sąd federalny w Waszyngtonie nakazał administracji Trumpa natychmiast przywrócić dziennikarzom CNN, MS NOW i Politico wstęp do Białego Domu. Sędzia uznał, że zakaz ogłoszony przez prezydenta jest prawdopodobnie niezgodny z konstytucją. Zablokował go na czternaście dni, a stacje mają odzyskać przepustki od razu.

Administracja tłumaczyła decyzję bezpieczeństwem narodowym, ale sędzia nie znalazł w aktach dowodów. Przypomniał, że sam Trump mówił o „kłamstwach” i „negatywnym” tonie relacji tych redakcji. Zwrócił też uwagę, że redakcje nie dostały realnej szansy, żeby się odwołać, a pisma z uzasadnieniem wysłano dopiero po odebraniu przepustek i złożeniu pozwu. Stacje powołują się na pierwszą poprawkę do konstytucji, która chroni wolność słowa i prasy.

To rozstrzygnięcie tymczasowe, spór trwa. Ministerstwo sprawiedliwości przekonuje, że wstęp do Białego Domu to przywilej, a nie prawo. Redakcje poparła koalicja organizacji broniących wolności prasy i kilkudziesięciu mediów. Wśród sygnatariuszy są Washington Post i Fox News, a także agencja Reuters, z której depesz korzystamy. 

---

Bentley pokazał swój pierwszy w pełni elektryczny samochód, SUV-a Torcal. Brytyjska marka zakłada, że zamożni klienci chcą jeździć bez emisji, ale nie chcą rezygnować z wyglądu, który ją wyróżnia od ponad stu lat. Auto ma więc romboidalne światła, które przypominają tradycyjny grill, choć elektryczny napęd nie potrzebuje chłodzenia silnika. Brzmienie silnika V8 zastępuje ścieżka dźwiękowa oparta na orkiestrowych kotłach i mniejszych bębnach, które przyspieszają razem z autem.

To inna droga niż ta, którą wybrało Ferrari. Jego pierwsze elektryczne auto, Luce [lucze], część fanów skrytykowała za brak podobieństwa do klasycznych modeli marki. Poza Ferrari elektryka ma w ofercie tylko Rolls-Royce. Lamborghini przesunęło swój debiut na koniec dekady, a McLaren w ogóle go nie planuje. Obie marki tłumaczą to małym zainteresowaniem klientów. Sam Bentley też odkładał premierę i porzucił plan pełnej elektryfikacji do dwa tysiące trzydziestego roku.

Torcal jest jednym z tańszych modeli w gamie. Kosztuje od stu siedemdziesięciu trzech tysięcy funtów, podczas gdy elektryczne Ferrari od pięciuset pięćdziesięciu tysięcy euro. Firma w przyszłym roku rusza z kampanią w Chinach.

---