---
We Francji duże protesty uczniów, nauczycieli i rodziców. pół miliona ludzi. Młodzi blokują szkoły i wychodzą na ulice. Domagają się remontów, większej liczby nauczycieli i równych szans w bogatszych i biedniejszych dzielnicach. Mówią, że przez to mają coraz gorsze wyniki. W badaniu PISA francuscy piętnastolatkowie stracili w czytaniu czterdzieści trzy punkty w ciągu dekady. To największy spadek w krajach OECD.
Zamkniętych było ponad pięćset szkół. Część protestów kończy się starciami z policją. W jednym z nich piętnastolatek stracił dłoń. Rząd zawiesił użycie granatów hukowych wobec uczniów. Dwadzieścia cztery licea zostały zniszczone przez podpalenia i wandalizm. Około trzydziestu tysięcy uczniów przez kilka tygodni nie wróci na lekcje.
Premier Francji obiecuje nowe propozycje, ale pieniędzy jest mało, bo rząd walczy z gigantycznym długiem. Według sondażu siedemdziesiąt dwa procent Francuzów popiera żądania uczniów. Pięćdziesiąt pięć procent chce, żeby protesty się skończyły.
---
Rosja prowadzi bardzo silne ataki na Ukrainę. W ciągu nocy spada na nią nawet siedemdziesiąt rakiet balistycznych i kilkadziesiąt dronów. Zginęło co najmniej trzydzieści osób, w tym dzieci. Około stu jest rannych. Ofiary są w Kijowie, Oleksandrii i Krzemieńczuku.
Najwięcej osób zginęło w Przyłukach [Pry-ŁU-ki]. Rakieta zniszczyła pięciopiętrowy blok mieszkalny. Według służb ratunkowych zginęły dwadzieścia dwie osoby. Moskwa twierdzi, że celem były zakłady zbrojeniowe.
Ukraińskie siły powietrzne zestrzeliły ponad osiemdziesiąt procent dronów z silnikami odrzutowymi. To więcej niż w ostatnich tygodniach. Problemem pozostają rakiety balistyczne. Zatrzymać je może tylko amerykański system Patriot. Jego światowe zapasy wyczerpały wojny w Ukrainie i z Iranem.
---
Mocne walki w Jemenie. Stawką jest cieśnina Bab al-Mandab u wejścia do Morza Czerwonego. Jest ważna, bo wojna Stanów Zjednoczonych z Iranem ograniczyła żeglugę przez Ormuz.
Huti przenieśli walkę do Arabii Saudyjskiej. Zaatakowali lotniska w Rijadzie i Abha. Zginęły trzy osoby, trzydzieści jest rannych. Koalicja pod wodzą Rijadu odpowiedziała nalotami na ponad osiemdziesiąt celów. Z domów w Jemenie uciekło już ponad dwieście tysięcy osób.
Napięcie rośnie też w Ormuzie. W ostatnim tygodniu zaatakowano tam najwięcej tankowców od początku wojny. Źródła z branży bezpieczeństwa morskiego naliczyły co najmniej dwanaście ataków.
---
Rosja zapewnia, że na Syberii nie ma ryzyka epidemii. Ale świat jej nie wierzy. Zmarła tam pracownica instytutu badań nad dżumą. 28-letnia Daria Szypiłowa zmarła na zapalenie płuc. Przyczyny nie ustalono. Na kwarantannę trafiło około dwustu osób.
Rosyjski nadzór sanitarny podaje, że u nikogo, kto miał kontakt ze zmarłą, nie wykryto dżumy. Prawie pięć tysięcy badań nie wykazało groźnych patogenów. 90% ludzi opuściło już kwarantannę. Kobieta była zaszczepiona. Rosjanie nie wyjaśniają jednak, co ją zabiło.
Światowa Organizacja Zdrowia chce więcej informacji. Pyta wprost: jeśli nie dżuma, to co?
---
Trwa tydzień z nagrodami Nobla. W piątek poznamy laureata Pokojowej Nagrody. I choć wszystkie nagrody przyznaje się w Szwecji, tę jedną pokojową wybierają Norwegowie. Zgłoszono prawie 300 kandydatów: osoby i organizacje. Nazwisk nie znamy. Lista jest tajna przez pięćdziesiąt lat i leży w sejfie w piwnicy instytutu w Oslo.
Decyduje pięć osób powołanych przez norweski parlament. Punktem wyjścia jest testament Alfreda Nobla z tysiąc osiemset dziewięćdziesiątego piątego roku. Nagroda ma trafić do tego, kto najwięcej zrobił dla braterstwa narodów i pokoju. Komitet tworzy krótką listę, a kandydatów oceniają eksperci. Decyzja zapada zwykle w sierpniu lub wrześniu. Najlepiej jednogłośnie, a jeśli się nie da, większością głosów.
Wśród faworytów eksperci wymieniają papieża Leona i międzynarodowe trybunały w Hadze. Szanse Donalda Trumpa oceniają jako bardzo niskie. Laureat dostanie złoty medal, dyplom i dwanaście milionów koron szwedzkich. Ceremonia odbędzie się dziesiątego grudnia, w rocznicę śmierci Nobla.
---